Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
7 listopada - dzień rewolucji październikowej, która w 1917 r. doprowadziła do władzy bolszewików - to na Białorusi nadal święto państwowe.

- Jestem pewien, że zawsze będzie obchodzone jako symbol naszego szacunku do tradycji - oświadczył w specjalnym orędziu prezydent Aleksander Łukaszenka. I dodał, że rewolucja odbywała się pod sztandarami humanistycznych wartości i demokratycznych wolności, a jej zdobycze to bezpłatna edukacja i opieka zdrowotna, ośmiogodzinny dzień pracy, wolność sumienia oraz równość kobiet i mężczyzn.

Tradycyjnie częścią obchodów jest składanie wieńców i czerwonych goździków przy pomnikach Włodzimierza Lenina, które na Białorusi nadal znajdują się w centrum każdego większego miasta. Od rana na terenie całego kraju zwolennicy komunistycznej partii i po prostu osoby tęskniące za czasami ZSRR gromadziły się w ich pobliżu.

Najważniejsze obchody odbyły się w stolicy, pod największym na terenie byłego ZSRR pomnikiem Lenina wysokim na ponad siedem metrów. Uczestniczył w nich wicemer Mińska Igor Karpenko oraz przedstawiciele różnych komunistycznych ugrupowań (większość w wieku emerytalnym).

Nie obyło się bez inauguracji nowych obiektów. W Mińsku uroczyście otwarto stadion Cziżowka-Arena, a w całym kraju - dziesiątki nowych szpitali i hal sportowych.

Jednak dla większości społeczeństwa święto rewolucji październikowej jest po prostu dniem wolnym od pracy.

- Wskaźnikiem tego może być też stosunek ludzi do ZSRR. W 1992 r. nasze badania pokazywały, że 46 proc Białorusinów chce odrodzenia Związku Radzieckiego, a dziś - tylko 25 proc. I są to głównie osoby starsze - mówi "Gazecie" Siarhiej Nikaluk z niezależnego instytutu badawczego NISEPI. Jego zdaniem właśnie ta grupa społeczna ciągle żyje nostalgią za czasami sowieckimi i dla nich podobne tradycje, w tym święto rewolucji październikowej, wciąż są bardzo ważne.

Poza Białorusią jedynym państwem, które nadal świętuje tę rocznicę, jest Kirgistan. W Rosji 7 listopada ogłoszono dniem smutku pojednania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.