Dlatego postawili na wodociąg. Leszna Górna leży na Śląsku Cieszyńskim. Bliżej stąd do czeskiego Trzyńca niż polskiego Cieszyna. Mieszkańcom żyłoby się tu wygodnie i spokojnie, gdyby nie problemy z wodą. Studnie albo wysychały, albo dawały rudą wodę, z kamieniem.

Najgorzej bywało jednak latem. W upalne dni zdarzało się, że jedynym ratunkiem była straż pożarna, która dowoziła wodę beczkowozem.

Wójt gminy Goleszów, do której Leszna Górna należy, postanowił wybudować wodociąg.
Pozostało 81% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.