Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Bieszczadzkie Stowarzyszenie na rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej "Promyk Nadziei" działa od 13 lat w Ustrzykach Dolnych. Powstało, bo dzieci potrzebowały dodatkowej rehabilitacji, a rodzice wsparcia.

- Z zajęć korzystają 22 osoby w wieku od 3 do 33 lat. Są niepełnosprawne umysłowo i fizycznie, z wadami genetycznymi. Mają rehabilitację ruchową, masaże, zajęcia z logopedą i psychologiem, warsztaty terapeutyczne - mówi Elżbieta Granatowska, prezeska stowarzyszenia. Jej córka kiedyś korzystała z zajęć rehabilitacyjnych, dziś jako fizjoterapeutka zajmuje się podopiecznymi Promyka.

Dzieci z Chmiela, Ropienki, Jureczkowej, Krościenka są dowożone po kilkadziesiąt kilometrów wysłużonym samochodem. - Gdyby nie nasz transport, wiele nie miałoby szans na uczestniczenie w zajęciach. Miesięcznie auto przejeżdża 4,5 tys. km - dodaje Granatowska.

Stowarzyszenie korzysta z kilku pomieszczeń w Środowiskowym Domu Samopomocy. Ciasno, ale jest sala do ćwiczeń i świetlica do zajęć terapeutycznych. - Większość jest związana z ekologią. Zaczęło się od tego, że zabraliśmy dzieci w góry - mówi prezeska. - Wtedy zwróciliśmy uwagę, że przy szlakach jest bardzo dużo śmieci - dodaje 11-letni Miłosz Zarzyczny.

Stowarzyszenie utrzymuje się z darowizn, z odpisu 1 proc. podatku, kiedyś dostawało pieniądze z PFRON. - Odkąd zmienił się system dofinansowywania przez PFRON, nie mamy od nich złotówki. Brakuje na działalność, na wynagrodzenia dla pedagoga, fizjoterapeuty, logopedy - tłumaczy Granatowska.

Od grudnia do lutego musieli zawiesić zajęcia. Znów ruszyliśmy w marcu, gdy dostaliśmy pieniądze z Fundacji Agory - dodaje prezeska.

Pieniądze, które stowarzyszenie dostanie dzięki akcji "Wyborczej" i Toyoty, przeznaczy m.in. na wakacje nad morzem. - Gdyby można było wykorzystać resztę na zakup samochodu... Mamy obiecaną dotację z PFRON, ale musimy mieć wkład własny. Może teraz uda się jakoś to rozwiązać - mówi z nadzieją Granatowska.

Akcja "Wyborczej" i Toyoty

30 maja obłożymy "Wyborczą" okładką - reklamą Toyoty. Dzięki tej reklamie spełnimy marzenia niepełnosprawnych dzieci, którym pomaga Bieszczadzkie Stowarzyszenie na rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej "Promyk Nadziei".

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.