Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W skład grupy Huntsworth wchodzi kilka londyńskich firm PR-owych, i to właśnie one mają współpracować z Białorusią. Kraj ten chce prywatyzować swoje przedsiębiorstwa i szuka sposobu, żeby wypromować i ocieplić swój wizerunek.

To nie pierwszy raz kiedy Białoruś wynajmuje firmę PR. Już w 2008 r. znany brytyjski PR-owiec lord Timothy Bell (który doradzał m.in. Margaret Thatcher) pracował nad wizerunkiem kraju.

"Oprócz tego w 2009 r. w brytyjskiej telewizji ukazało się kilkaset materiałów" - informował serwis Press. Był to efekt współpracy z firmą Bell Pottinger, która na podstawie umowy kreowała wizerunek Białorusi na arenie międzynarodowej. W ramach kampanii w prasie brytyjskiej pojawiły się wywiady z prezydentem, premierem, zorganizowano Białoruskie Forum Ekonomiczne i Inwestycyjne w Londynie.

Prezydentowi Łukaszence wyniki kampanii nie przypadły do gustu - stwierdził, że najwięcej skorzystali jego polityczni przeciwnicy z rządu, i zrezygnował z usług firmy - pisał serwis Bialorus.pl.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.