Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Obniża ciśnienie i ryzyko zawału. Właściciele psów mają statystycznie niższe ciśnienie krwi oraz niższy poziomu cholesterolu niż osoby, które psów nie posiadają. Dzięki temu są mniej podatni na zawały oraz związane z nimi ryzyko śmierci. Powtarza to dr Deborah Wells, psycholog z Queen's University w Belfaście, znana z wielu badań dotyczących wpływu psów na ludzi. W latach 90. dowiodła, że właściciele psów mają o 8,6 proc. większe szanse na przeżycie roku po zawale. A przeżywalność bezpośrednio po zawale była o 40 proc. wyższa u psiarzy. Co im pomaga? Najpewniej regularne spacery i fakt, że towarzystwo psa uspokaja.

Chroni dzieci przed chorobami. Będziesz mieć dziecko? Nie pozbywaj się psa. Niemowlęta, które wychowują się w domu z psami, rzadziej niż inne łapią kaszel i katar oraz wirusowe zapalenia płuc. Co więcej - obecność psów może ochronić dzieci przed astmą i alergiami. Jak? Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim dowodzą, że obcowanie z psami prowadzi do rozwoju bakterii jelitowej, która chroni przed infekcjami dolnych dróg oddechowych, a w efekcie również przed rozwojem astmy i niektórych alergii.

Zmniejsza lęk i stres. Psy sprawdzają się jako terapeuci w szpitalach. Gdy kręcą się wśród szpitalnych łóżek, znacząco poprawia się samopoczucie pacjentów - odciągają ich uwagę od cierpienia, przyspieszają rekonwalescencję. Według badaczy z Medical College w Wirginii psy łagodzą też stany lękowe osób z chorobami psychicznymi. Badacze z Uniwersytetu w Pittsburghu sprawdzili natomiast, jak dzięki psom spada stres pacjentów w szpitalnych izbach przyjęć. Umieścili psy między ludźmi czekającymi na lekarza, a potem pytali ich o samopoczucie. Większość pacjentów przestała się irytować czekaniem w kolejce, 23 proc. odczuło wyraźną ulgę w bólu, a 32 proc. przestało się zamartwiać.

Ukoi ból. Temperatura ciała psów jest wyższa niż ludzi - 38-39 stopni Celsjusza. Dlatego można się psem ogrzać w zimne dni, ale też w chorobie. Na reumatyzm przytulenie psa działa rewelacyjnie. W niektórych amerykańskich klinikach szkoli się zwierzęta, żeby wylegiwały się przytulone do miejsc, w których pacjenci odczuwają chroniczny ból.

Podnosi zadowolenie z pracy. Fabryka Replacements Ltd. w Greensboro w USA (największa na świecie firma handlująca porcelaną i kryształami) od kilkunastu lat pozwala pracownikom przyprowadzać psy. Prof. Randolph Barker, ekspert od zarządzania z Uniwersytetu w Richmond, przeprowadził w tej nietypowej fabryce badania. Wytypował 75 pracowników, z psami i bez. Wypełniali ankiety i mieli badany poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu. Już wcześniej naukowcy orzekli, że wystarczy nawet kilka minut obserwować psa, kota czy choćby rybkę w akwarium, aby spadł poziom kortyzolu, a wzrósł poziom serotoniny - hormonu szczęścia. Prof. Barker badał właścicieli psów w dni, kiedy przyprowadzali zwierzęta do pracy, i wtedy, kiedy zostawiali je domu. Okazało się, że z psem przy nodze mają niższy poziom stresu niż pozostali o 10-20 pkt testowych. W dni, kiedy badacz kazał im przyjść bez psa, poziom ich stresu rósł. Badania wykazały też, że wszystkich pracowników firmy z Greensboro charakteryzuje wyższy poziom satysfakcji z pracy, niż wynosi średnia dla przemysłu.

Poprawia kondycję. Pies wyciągnie cię na spacer w każdą pogodę. A jeden półgodzinny albo dwa 15-minutowe spacery dziennie chronią przed otyłością. Naukowcy z Uniwersytetu Quinn's w Belfaście zestawili dane z badań dotyczących właścicieli psów. M.in. te, według których Chinki, Australijczycy i Niemcy posiadający psy rzadziej bywają u lekarzy i korzystają ze zwolnień z pracy niż inni mieszkańcy tych krajów. Właściciele psów z Niemiec spędzają w szpitalach o 32 proc. mniej dni niż reszta obywateli. A to już prawdziwa oszczędność dla systemu - aż 5,59 mld dolarów rocznie.

Trzyma seniorów w formie. Starsze osoby posiadające psa odczuwają mniejszy stres, lepiej się odżywiają, rzadziej doskwiera im samotność. Codzienna opieka nad zwierzęciem utrwala poczucie odpowiedzialności oraz celu w życiu. Z badań (przeprowadzonych wprawdzie na małą skalę, bo na grupie 92 osób w podeszłym wieku) wynika też, że właściciele psów mają większe szanse w walce z chorobami wieńcowymi. Aż 11 osób spośród 29 chorujących i nieposiadających psa umarło z powodu tych schorzeń w porównaniu z trzema spośród 52 także leczonych na choroby wieńcowe, ale posiadających zwierzaka.

Wykryje spadek cukru i atak epilepsji. Psy wyczują zagrożenie, obserwując zachowanie osoby, którą dobrze znają. Mogą wtedy szczekać, skakać, lizać chorego, gryźć lub uporczywie się w niego wpatrywać. A wyszkolone mogą włączyć alarm, przynieść telefon lub lek albo położyć się na chorym, by zapobiec uszkodzeniu ciała w czasie ataku epilepsji. Zbyt niski poziom glukozy wywęszą z zapachu potu lub oddechu. Potwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu i Uniwersytetu w Dundee.

Może wywęszyć raka. Lekarze z Gerlingen w Niemczech ogłosili, że pies może wywęszyć nowotwór płuc w oddechu chorego, a wyniki takiej diagnostyki były trafne częściej niż prześwietlenie. Z kolei japońscy naukowcy odkryli, że psy potrafią wykryć raka jelita grubego w oddechu lub stolcu chorego tak samo często jak kolonoskopia.

Pomaga autystycznym dzieciom. Na Uniwersytecie w Montrealu dr Sonia Lupien badała zachowania 42 dzieci z autyzmem. Zaobserwowała, że uspokajały się i miały lepszy kontakt z rodziną, kiedy jej członkiem stał się pies. Podobne badania przeprowadzono na Uniwersytecie w Teksasie w USA. Wyniki się pokrywają. Również dla dzieci z ADHD towarzystwo psa może być pomocne - psy lubią zabawę, dzieci mogą podczas niej uwalniać nadmiar energii. Poza tym psy kochają bezwarunkowo, taka miłość pomaga podnieść samoocenę.

Korzystałam ze stron healthland.time.com, m.webmd.com, doctoroz.com, independent.co.uk

W ''Tylko Zdrowie'' czytaj też:

Dlaczego mężczyźni chorują po śmierci żony
A kobiety po śmierci męża? Bo kiedy umiera nam ktoś bliski, cierpi nie tylko umysł, lecz także ciało. U starszych osób układ odpornościowy traci w czasie żałoby jedną z ważniejszych broni do walki z infekcjami - dowodzą brytyjscy naukowcy.

Nowa pigułka na odchudzanie
Contrave zmniejsza łaknienie, dzięki czemu można zjadać mniej kalorii. Pigułki odchudzające są dostępne na receptę, ale lekarze niechętnie je wypisują.

Robię najwyżej dwa nosy dziennie
Od kolegi Holendra usłyszałem, żeby nie operować gwiazd. Bo nie słuchają zaleceń. Jak efekt jest dobry, to znana osoba raczej się nie pochwali, komu zawdzięcza ładny nos. A nie daj Boże, jak się nie uda! Wszystkie gazety o tym napiszą.

Kto zostawił chustę w jej brzuchu
Gdyby szpital nie wyrzucił dowodu rzeczowego, dojście do prawdy byłoby proste.

Co jeść w czasie leczenia, a czego unikać
W Polsce pokutuje stary pogląd, że gdy jemy, rak też się pasie. Coraz więcej badań dowodzi, że jest odwrotnie. Co piąta osoba umiera nie z powodu postępu choroby, ale dlatego, że jest niedożywiona i nie wytrzymuje trudów leczenia! - mówi dr Stanisław Kłęk.

Nie mów "otępiały"!
"Piekło za życia", "utrata duszy", "otępienie", "choroba wyrok" - takich alarmistycznych określeń notorycznie używają polskie media, pisząc o chorobie Alzheimera. Chorzy są portretowani jako "zagubieni w sobie", "trudni", "zobojętniali", "zombi", "wyrok dla opiekunów", "koniec ich życia".

Czy młoda krew leczy alzheimera
Choć trąci to wampiryzmem, to jest jak najbardziej serio. Na początku października w Kalifornii rozpoczną się eksperymenty polegające na podawaniu osocza krwi ludzi młodych starszym pacjentom cierpiącym na umiarkowaną postać alzheimera.

Ze strachu o sikanie nie wychodzą z domu
Wstyd i upokorzenie. Nie potrafimy o tym mówić nawet z najbliższymi. Nietrzymanie moczu może zupełnie zmienić nasz sposób życia, zamknąć w domu, odciąć od przyjaciół.

Apple chce nas ruszyć
Rewolucja w e-fitnessie? Tak przynajmniej nazywają to szefowie Apple, mówiąc o swoich najnowszych produktach - iPhone 6 i zegarku Apple Watch.

Ty też możesz zostać baletnicą
Balet kojarzy ci się z zajęciami dla dziewczynek? Niesłusznie. Jest coraz więcej programów treningowych na pograniczu fitnessu i tańca klasycznego. Ćwiczenia przy drążku wysmuklają i wzmacniają ciało.

Ziobro używa raka
O co gorszego można oskarżyć lekarza czy ministra zdrowia, jeśli nie o współodpowiedzialność za śmierć pacjentów?



Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.