W. oficjalnie żyje z zasiłku. Policja określa go jako Łowcę Doskonałego. Osacza nastolatki, a potem - według prokuratury w Pucku i śledczych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku - gwałci. Sceny seksu nagrywa komórką, by nadal dziewczęta wykorzystywać i stręczyć.

Policja zna go od dekady - to tzw. samochodziarz. Notowany w związku z kradzieżą, podpaleniem, fałszowaniem numerów, karany za niszczenie mienia i paserstwo. Śledczy prowadzą też tuzin postępowań, w których chodzi o seks z nastolatkami. Zabezpieczono około stu koszmarnych nagrań z jego telefonu.

Mimo to "Krystek" chodzi wolny. Ma wpływowych znajomych, prawnym pełnomocnikiem bezrobotnego jest m.in. prof. Wojciech Cieślak, szef katedryPrawa Karnego Procesowego i Kryminalistyki Uniwersytetu Gdańskiego.

Łowca ma szczęście do wyrozumiałych prokuratorów. Wiemy o pięciu umorzonych dochodzeniach. Tylko jeden akt oskarżenia o gwałt prokuratura wysłała do sądu.

Najstarsze jest śledztwo oliwskie z 2010 r. 15-letnia Andżelika zgłosiła porwanie i gwałt w lesie, ale nie znała nazwiska gwałciciela. - Jej zeznanie uznano za wiarygodne - mówi rzeczniczka prokuratury okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. - Ale dochodzenie zamknięto z powodu niewykrycia sprawcy. Teraz poszkodowana go rozpoznała i postępowanie podjęto.

Według naszych informacji policjanci zlekceważyli wtedy billingi, nagrania z kamer i ślady po logowaniu się komórki "Krystka" do stacji bazowych na drodze, którą wiózł ofiarę.

Drugą sprawę wszczęto w 2011 r. Dyrekcja wejherowskiego gimnazjum zawiadomiła o podejrzeniu stręczenia 15-letniej Patrycji. Ofiara wskazała Krystiana W., ale wycofała zeznania.

Trzecie śledztwo prowadzono w 2011 r. z doniesienia matki 17-letniej Iwony. Prok. Wawryniuk: - To było usiłowanie doprowadzenia do odbycia stosunku. Poszkodowana przestała stawiać się na przesłuchania.

Czwarte prowadziła rok później prokuratura w Pruszczu Gdańskim. "Krystek" zabrał 16-latkę na przejażdżkę, a potem - wedle jej relacji - zgwałcił i to sfilmował. Rzeczniczka prokuratury: - Dziewczynka przyznała, że była wyzywająco ubrana. Prokuratura przesłuchała jej znajomych. Określili ją jako osobę z tendencją do zmyśleń.

Piąte śledztwo wszczęła prokuratura w Kartuzach. Uwięzienie w volvo i gwałt na przednim siedzeniu. - Niestety zgłaszającą podejrzenie przestępstwa 18-latkę również uznano za niewiarygodną. Wizja lokalna wykazała, że tego auta nie dało się zamknąć od środka, tak by osoba nie mogła się wydostać - mówi rzeczniczka. Miałoby to znaczyć, że dziewczyna nie uciekła, choć mogła.

Nasz informator z policji: - Dla starego samochodziarza wyłączenie bezpiecznika i zablokowanie drzwi to pikuś.

"Krystek" pozostałby w cieniu do dziś, gdyby nie to, że 8 marca 2015 r. 14-letnia gimnazjalistka Anaid Tutguszjan, córka przedszkolnej woźnej Joanny Skiby-Tutguszjan i Ormianina Armena Tutguszjana, rzuciła się pod pociąg relacji Gdynia-Wiedeń na stacji Orunia. Przed śmiercią zadzwoniła do koleżanki, mówiąc: "on mnie zgwałcił".

Dochodzenie Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku wykazało, że poprzedni dzień dziewczynka spędziła z poznanym na Facebooku Krystianem, nagrały ich m.in. kamery centrum handlowego Matarnia, gdzie "Krystek" kupował dziecku leginsy. Policja wstępnie uznała śmierć za samobójstwo galerianki.

- Policjantka sugerowała mi, że córka się puszczała za ciuchy i sprawa pójdzie do umorzenia - mówi nam matka Anaid. - Nie znaleźli w jej ciele śladów gwałtu, więc nie ma problemu. A ja się później dowiedziałam, że "Krystek" zmusza dziewczynki, by brały mu do buzi.

Po pogrzebie córki ojciec Anaid rzucił się w barze na mężczyznę, którego znajomi z półświatka wskazali mu jako Łowcę. Wraził mu ostrze w nerkę i ciężko ranił. Nie uciekał, czekał w kałuży krwi. Od policji dowiedział się, że to nie "Krystek". Armen siedzi w areszcie z zarzutem usiłowania zabójstwa.

Krystian W., by wyprzedzić zatrzymanie, sam zgłosił się do komisariatu na Orunii. Zeznał, że Anaid traktował jak "młodszą siostrę". Policja zarekwirowała mu seks-nagrania, ale pozostawiła go na wolności.

Zdesperowana matka Anaid poprosiła na Facebooku inne ofiary Krystiana W., by się do niej zgłaszały.

Więcej o sprawie "Krystka" w jutrzejszej "Wyborczej" m.in. wyznania nastolatek, metody łowcy, pucka chatka-kopulatka oraz co policja ma na "Krystka".

Ta sprawa ma wiele wątków - indolencja organów, narkotyki, znane nazwiska. Cykl reporterski "Zatoka świń" - od czwartku (5.11) w "Dużym Formacie".