Zapomnij o odmierzaniu co do grama porcji posiłków i o liczeniu kalorii. I bez tego można doprowadzić organizm do formy. Tak twierdzi James Duigan, "dietetyk gwiazd" , którego książka właśnie ukazała się w Polsce. Na czym polegają jego zalecenia?

Jeśli chcesz się odżywiać zdrowiej, schudnąć czy przerwać nałogowe pochłanianie słodyczy, Duigan radzi zacząć od 14-dniowej odtruwającej diety.

Ten detoks daleki jest od głodówki czy diety eliminacyjnej (czyli usuwania z jadłospisu całych grup produktów, co zalecają np. diety Dukana czy Atkinsa zabraniające węglowodanów), dzięki którym co prawda gwałtownie chudniemy, ale później organizm zaczyna magazynować tłuszcz ze zdwojoną siłą, aby mieć pewność, że nic złego mu się nie stanie. Na pytanie: "Czy po dwóch tygodniach będę mógł wrócić do swoich przyzwyczajeń?", James odpowiada, że będziesz już inaczej patrzeć na ciastka i czekoladę. Pozbędziesz się apetytu na słone przekąski. Cóż, gwarancji, że tak będzie, nie ma, ale warto spróbować, kierując się siedmioma zasadami dietetycznego guru. Po pierwsze - zrezygnuj z przetworzonej żywności i zastąp ją domową. Przykład? Zamiast tłustych wędlin, takich jak salami, upiecz indyka i jedz go z domowym guacamole. Krakersy i chipsy zastąp ciastkami owsianymi. Batony musli czy granolę ze sklepu zastąp domową owsianką. Na detoksie możesz zjeść ciasto, ale niech to będzie np. domowa szarlotka na razowym spodzie.

Więcej zasad wiosennego detoksu w środę w magazynie "Tylko Zdrowie".