Masz problem z przeczytaniem drobnego druku? Nie widzisz napisów na oddalonych budynkach? Jak wynika z badań, aż 80 proc. z nas cierpi na różnego rodzaju wady wzroku, choć wiele z tych wad jest niewielkich, nie wszystkie wymagają korekcji i niektóre wiążą się z okresem rozwoju. Jednak jak wynika z raportu Fundacji na rzecz Zdrowego Starzenia się "Okulistyka i choroby siatkówki w aspekcie zdrowego i aktywnego starzenia się", co trzeci Polak nigdy nie był u okulisty.

Badaniu wzroku można się poddać zarówno w gabinecie okulistycznym, jak i w niektórych salonach optycznych. Wiele osób traktuje takie miejsca jak supermarkety, do których można wpaść po nowe oprawki. Chciałoby je kupić, pomijając badanie, bo przecież kiedyś je robiło. Jeśli już zmieniasz oprawki, warto sprawdzić, czy stan wzroku się nie zmienił. W salonach pracują specjaliści, którzy mają sprzęt i umiejętności, by wykonać dokładne badanie wzroku. Zazwyczaj przyjmują tu nie okuliści, ale optometryści właśnie. Na czym polega różnica?

- Optometrysta nie może wkraplać do oczu środków farmakologicznych, nie wykonuje też zabiegów i operacji na oczach. To zlecają okuliści. Jednak nasze studia są w całości poświęcone wadom refrakcji i diagnostyce. Stąd naprawdę dobrze znamy się na badaniach wzroku - stwierdzamy wadę, dobieramy metody korekcji, możemy też wykryć, że pacjent ma kłopoty z widzeniem wynikające nie z wady wzroku, ale np. z choroby: jaskry, zaćmy czy AMD. Możemy obejrzeć dokładnie sieć naczyń krwionośnych w przedniej części oka i wykryć nieprawidłowości. Wtedy kierujemy taką osobę do okulisty. Optometrysta widzi bardzo dużo - wyjaśnia Radosław Wyszyński, optometrysta pracujący w jednym z salonów Vision Express.

Na czym polega badanie wzorku? Na jakie wady narażeni są młodzi, a które są najczęstsze u osób starszych? Na czym polega astygmatyzm, a jak leczy się krótkowzorczność. Wszystko o badaniu wzroku w środę w magazynie "Tylko Zdrowie".