Grupa naukowców z Uniwersytetu Południowej Australii zajęła się najpopularniejszym emotikonem świata, czyli :-), który symbolizuje uśmiechniętą twarz. Postawili pytanie, czy to dla nas wciąż jeszcze ciąg znaków graficznych, czy może już coś więcej? Badacze postanowili sprawdzić, czy postrzegając ten symbol, uruchamiamy część mózgu odpowiedzialną za rozpoznawanie twarzy.

Do eksperymentu, który miał sprawdzić, jak nasz mózg rozpoznaje emotikon, zaproszono 20 osób. Pokazywano im prawdziwe uśmiechnięte twarze, ciągi przypadkowych znaków, jak */., a także znaki tworzące popularny emotikon z uśmiechem, czyli :-). Okazało się, że emotikon uaktywniał u badanych dokładnie te same części mózgu co wizerunek prawdziwej uśmiechniętej twarzy.

Różnica polega na tym, że ludzkie twarze oglądamy pod wieloma różnymi kątami. Dlatego opornie, ale jednak nasz "wykrywacz twarzy" działa, kiedy twarz jest do góry nogami. Tymczasem emotikon od zawsze widzieliśmy tylko w jednej konfiguracji: od lewej do prawej. Kiedy pokażemy te same znaki od prawej do lewej, dla naszego mózgu będą tylko zwykłym obrazem.