Muzułmańskie Centrum Kulturalno-Oświatowe działa na poznańskim Górczynie od 2005 r. W jednej z sal jest meczet. Jego imamem jest Youssef Chadid. To Marokańczyk, który w Poznaniu mieszka od 1994 r.

Po północy z piątku na sobotę, tuż po zamachach terrorystycznych w Paryżu, imam Chadid odebrał pierwszy telefon.

- Jakiś mężczyzna na mnie krzyczał, że "mamy stąd spier...", że jesteśmy "skur...". Padły obraźliwe słowa w stosunku do mojej religii - mówi "Wyborczej" Chadid.

Telefon dzwonił przez całą noc i w sobotę rano. Mężczyzna dzwonił też na prywatną komórkę żony imama.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.