- Uczestników Marszu Wolnych Konopii traktuje się jak ludzi, którzy chcą brać narkotyki. To błędne spojrzenie. Ruch Palikota będzie ich wspierał, postaramy się również przełamać ten stereotyp - mówił Kabaciński.
Według niego państwo powinno położyć nacisk na profilaktykę zamiast na represje. - Teraz jest tak, że jak zatrzyma się kogoś z niewielką ilością marihuany wsadza się go do więzienia lub skazuje na kary w zawieszeniu. To według nas zbyt duże represje, które nierzadko łamią życie młodych osób - dodawał Kabaciński.
Jak przekonywał kandydat Ruchu Palikota marihuana nie jest typowym narkotykiem, jak np. kokaina i sama w sobie nie uzależnia: - To dilerzy dodając różne substancje chemiczne próbują uzależnić osoby palące.
Jaka jest na to recepta? Kabaciński przekonuje, że marihuanę powinno się zalegalizować i pozwolić na posiadanie przy sobie jej niewielkich ilości. - Można byłoby ją wtedy opodatkować. Przy okazji skończyłaby się dilerka przy szkołach, bo używać marihuany mogłyby tylko osoby pełnoletnie. Oczywiście to wymaga również konsultacji społecznych - zakończył Kabaciński, który sam marihuany nie pali.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin