Budapeszt w Warszawie czy Warszawa w Budapeszcie? Przedwyborcze hasła Orbana i Kaczyńskiego są tak do siebie podobne, że trudno powiedzieć, kto od kogo kopiuje. Gdy zimą Kaczyński zapowiadał wypłacanie 500 zł zasiłku na każde pierwsze dziecko w rodzinie, Orban przedstawiał własne założenia polityki prorodzinnej. Węgierska wersja 500+ wygląda tak: nisko oprocentowany kredyt hipoteczny równowartości 31,5 tys. euro dla kobiet, które wyjdą za mąż do 40. roku życia (z zastrzeżeniem, że „liczy się tylko pierwsze małżeństwo”); spłata hipoteki równowartości 3150 euro przy urodzeniu drugiego dziecka, a 12 580 euro za trzecie dziecko; dożywotnie zwolnienie z podatku dochodowego dla kobiet, które urodzą i wychowają co najmniej czwórkę dzieci.

Największe emocje wzbudziła jednak proponowana przez rząd niemała ulga do zakupu nowego samochodu. By dostać równowartość 7,8 tys. euro dopłaty, trzeba mieć co najmniej trójkę dzieci. Dopłatę można wydać jednak tylko na samochód mający co najmniej siedem miejsc siedzących.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej