Japoński zwyczaj dożywotniego zatrudnienia w dużych firmach przetrwał ponad dwie dekady stagnacji gospodarczej. Teraz największe wyzwanie dla dawno ustalonego systemu stanowi rozwijający się rynek pracowników. Coraz więcej osób – kuszonych perspektywą wyższych zarobków lub krótszym czasem pracy – decyduje się na zmianę pracodawcy.

– Jeszcze do niedawna, jak większość Japończyków, byłam przekonana, że karierę skończę w firmie, w której ją zaczynałam – mówi 43-letnia Yoko Brown, specjalistka ds. patentów, która przepracowała 17 lat w korporacji produkującej sprzęt elektroniczny.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej