Wielka Brytania poinformowała, że planuje wprowadzić pierwszy na świecie podatek od przychodu uzyskanego na jej terytorium przez wielkie firmy technologiczne, takie jak Alphabet [właściciel Google’a] czy Facebook. To pierwsza taka próba dostosowania prawa podatkowego do ery internetu, podjęta przez bogaty kraj.

Choć Wielka Brytania jako pierwsza powiadomiła o zamiarze wprowadzenia opłaty od usług cyfrowych, podobne rozwiązanie rozważa obecnie kilkadziesiąt innych krajów. Mógłby to być znaczny zastrzyk pieniędzy do ich budżetów, ponieważ aktywność gospodarcza w coraz większym stopniu przenosi się do internetu.

Problem dotyczy tego, w jaki sposób rządy pobierają podatki od garstki firm technologicznych, z których większość ma swoje siedziby w Stanach Zjednoczonych, a które wyrosły na globalnych gigantów branży usług cyfrowych. Ponieważ firmy te unikają płacenia podatków w innych krajach niż USA, a ich produkty istnieją tylko w internecie, rządy różnych krajów zmagają się z próbą ich sprawiedliwego opodatkowania.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej