Pödelwitz w Niemczech to idylliczny krajobraz wioski z drewnianymi domkami, pozornie podobny do setek innych wiosek rozsianych po słabo zaludnionych wschodnich rubieżach kraju. Ale to tylko pozory. Nikt nie chodzi po pustych ulicach, trawniki są zarośnięte, a żaden dźwięk nie zakłóca głuchej ciszy. Trzy lata temu większość spośród 140 mieszkańców opuściła wioskę i przyjęła ofertę lokalnego zakładu górniczego MIBRAG mbH, który w zamian zapewniał nowe domy, pokrywał koszty przeprowadzki i wypłacał dodatkowe 75 tys. euro.

Pozostało 91% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej