Szef MSW Matteo Salvini ze skrajnie prawicowej Ligi Północnej przechadza się wśród tłumu zwolenników zapełniających rynek w Pianelli na południu Abruzji. Trwa kampania przed lokalnymi wyborami. Salvini wskakuje na podium i atakuje prokuratorów, którzy oskarżyli go o ubezwłasnowolnienie 177 afrykańskich imigrantów, gdy nie pozwolił im opuścić statku ratunkowego we włoskim porcie.

– Będą musieli sądzić mnie przez następne 20 lat, bo dalej nie będę wpuszczał statków z imigrantami – zapewnił w zeszłym tygodniu Salvini wiwatujące tłumy. – Jeżeli myślą, że kogoś przestraszą, to wybrali niewłaściwą osobę.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej