KIEDY PONAD DWIE DEKADY TEMU JEFF BEZOS ZAŁOŻYŁ AMAZONA, starał się trzymać swoją księgarnię internetową z daleka od rządu. Jak wspominał, zastanawiał się nawet nad wybudowaniem siedziby swojej firmy w rezerwacie Indian, co miało być sposobem na płacenie mniejszych podatków.

To już przeszłość. Dziś Amazon, który w zeszłym roku odnotował ponad 177 mld dol. przychodu, jest silnie powiązany z Białym Domem. Bezos jest jednym z największych lobbystów w Waszyngtonie, większym nawet niż spółka paliwowa ExxonMobil czy sieć supermarketów Walmart.

Według szacunków firmy doradczej GBH Insights w zeszłym roku kontrakty rządowe Amazona – głównie na przetwarzanie danych w chmurze – były warte 1,5 mld dol., co czyni go największym rządowym kontrahentem. Korporacja lobbowała za zmianą prawa, tak by pracownicy rządowi mogli dokonywać większych zakupów na jej portalu internetowym.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej