Andrés Allemand: Hiszpania poszukuje katalońskiej działaczki na rzecz niepodległości regionu Marty Roviry w Genewie. Szwajcaria domaga się ekstradycji z Hiszpanii Hervé Falcianiego, inicjatora projektu Swiss-Leaks. Czy rozmawiał pan o tym z przedstawicielami szwajcarskich władz?

Alfonso Dastis: To oczywiste, że o tym rozmawialiśmy. Nie mogło być inaczej. Ale trzeba rozróżnić oba przypadki. W przypadku pana Falcianiego mamy do czynienia z wnioskiem o ekstradycję, w sprawie którego orzeczenie wydał hiszpański trybunał. W przypadku Marty Roviry nie ma wniosku o ekstradycję. Gdyby taki się pojawił, to sprawa byłaby w toku postępowania zgodnie ze szwajcarskim prawem. Decyzja zależy od wymiaru sprawiedliwości. Nie ma między nami żadnego porozumienia!

Szwajcarskie władze już poinformowały, że nie akceptują ekstradycji z powodów politycznych.

– Hiszpania nie uważa czynów pani Roviry za przestępstwo polityczne. Nie jest ona, podobnie jak Carles Puigdemont w Niemczech, ścigana za opinie, ale dlatego, że podjęła decyzje naruszające prawo katalońskie i konstytucję hiszpańską. Do tego dochodzi jeszcze sprzeniewierzenie środków publicznych. W Hiszpanii nikt nie jest ścigany za obronę idei niepodległości Katalonii, Galicji czy Andaluzji!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej