Choć stosunki dyplomatyczne uległy pogorszeniu, wymiana handlowa między Rosją a jej głównymi zachodnimi przeciwnikami wzrosła. Powraca pytanie o długoterminowy wpływ sankcji gospodarczych na Moskwę.

Stany Zjednoczone i największe kraje europejskie, w tym Francja i Niemcy, po trzech latach spadków odnotowały w 2017 r. gwałtowny wzrost eksportu do Rosji i importu stamtąd. Oba są obecnie na najwyższym poziomie od 2014 r. Rosja najechała wtedy Ukrainę i zaanektowała Krym, co skłoniło USA i ich europejskich sojuszników do nałożenia na nią kar.

Ten zwrot może nie potrwać długo. Gdy w tym miesiącu Waszyngton w ramach odwetu za ingerencję w amerykańskie wybory zaprezentował nowe sankcje wobec wyższych rosyjskich urzędników państwowych i firm, rynki zanurkowały, a kilka zachodnich przedsiębiorstw działających w Rosji zaczęło poważnie rozważać, czy kontynuować inwestycje.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej