"Laptopy są passe, nadchodzi era komórek"
napisał ekspert. W swojej wypowiedzi Marcin Polak, jako ekspert, przekazuje, delikatnie mówiąc nieprawdziwe informacje. Może to jest medialne: "
szkoła tkwi w miejscu mniej więcej od połowy ubiegłego wieku", "koniec wykładu w klasie" obok deklaracji "Koniec epoki kredy", ale to jedynie świadczy, że autorzy tych wypowiedzi, poza odwiedzinami szkół, niewiele mają wspólnego z edukacją.
Pisze się o rozliczaniu nauczycieli przez urzędników - to obraża nauczycieli - jakby ich praca była pod dyktando urzędników. Dalej okłamuje się czytelnika, że smartfony są po złotówce. Przesadza pisząc, że urządzenia, które uczniowie mają w kieszeniach, zawsze będą miały większe możliwości niż sprzęt dostępny w szkole. Z jednej strony, chce osiągnąć cel swoim artykułem, a z drugiej - "dołożyć" szkole.
Jeśli chodzi o dyrektorów i szkolne regulaminy, to proszę wziąć pod uwagę, że po pierwsze, dyrektor odpowiada za wszystko, co dzieje się w szkole - każda kradzież, nawet indywidualna, kończy się u niego w gabinecie. A po drugie, pisałem w wielu miejscach, może przyjmijmy jako naczelną zasadę, że szkoła jest miejscem spotkań ludzi. Tutaj polecam wyniki badań, serwisów eSchool i eCampus. Ponad 75 proc. head teachers w
USA jest przeciwnych przynoszeniu przez uczniów własnego sprzętu do szkoły. Może coś w tym jest?!
Szkoda, że media tak opacznie rozumieją swoją edukacyjną misję.
Konkurs dla nauczycieli 
20 książek "Koniec epoki kredy" Aleksandry Pezdy dla 20 opowieści o waszej najciekawszej lekcji 2.0. Teksty nie muszą być długie, opowiedzcie jaka to była lekcja, jak i jakie wykorzystaliście narzędzia 2.0. Najfajniejsze listy opublikujemy. Piszcie:
listydogazety@gazeta.pl>
Wejdź na stronę Szkoła 2.0>