http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Uczniowie śpią z iPhone'ami, w kółko tweetują

Rozmawiała Aleksandra Pezda
2011-12-06, ostatnia aktualizacja 2011-12-07 09:34

Coraz łatwiej uczniom znaleźć treści do nauki w internecie. A technologię mają wokół siebie, przywykli do gadżetów, śpią z iPhone'ami, w kółko tweetują. Już się nie uczą od deski do deski. Wydaje się więc, że przemiana tradycyjnej szkoły na cyfrową to jedyny kierunek.

Dalida van Dessel, współtwórczyni projektu ''Les 2.0''
archiwum prywatne
Dalida van Dessel, współtwórczyni projektu ''Les 2.0''
Aleksandra Pezda: Czy to prawda, że w Holandii papierowe podręczniki zostały zastąpione cyfrowymi?

Dalida van Dessel, współtwórczynią projektu "Les 2.0", gość debaty o e-podręcznikach w ''Gazecie Wyborczej'': Jeszcze nie, dopiero zaczynamy. Uczestniczę w projekcie na internetowy portal oraz produkcję internetowych zasobów edukacyjnych, na który dostaliśmy trzyletni rządowy grant. Robimy to w konsorcjum: 30 szkół, siedem muzeów i archiwów oraz dwie instytucje e-learningowe. Portal nazwaliśmy "Les 2.0".

Polscy wydawcy obawiają się wejścia e-podręczników. Ich biznes koncentruje się wokół papierowych książek do szkoły.

- Brzmi znajomo. W Holandii jest podobnie, mamy duże domy wydawnicze, których największe zyski nadal pochodzą ze sprzedaży książek w papierze, powoli dołączane są materiały cyfrowe. Szkoły też używają głównie książek papierowych. To nasza silna tradycja - uczymy dzieci od strony 1 do 100 i tylko tyle, ile jest w książce.

Jednak w ostatnich latach coraz łatwiej uczniom znaleźć treści do nauki w internecie. A technologię mają ciągle wokół siebie, przywykli do gadżetów, śpią z iPhone'ami, w kółko tweetują. Już się nie uczą od deski do deski. Wydaje się więc, że przemiana tradycyjnej szkoły na cyfrową to jedyny kierunek. Poza tym nasze szkoły są dobrze wyposażone w sprzęt - praktycznie każda ma internet, jeden komputer przypada średnio na pięciu uczniów, 85 proc. podstawówek i gimnazjum ma w klasach tablice multimedialne i ta liczba szybko rośnie.

Udało się wam przekonać nauczycieli?

- Początki były ciężkie, bo zaczęliśmy od uczniów. Przygotowaliśmy materiały dla nich, z filmami i pociągającym multimediami. Wydawało nam się to naturalne. Testowaliśmy i szło dobrze, uczniowie bawili się przy nauce. Ale kiedy uruchomiliśmy portal i daliśmy dostęp nauczycielom, wyrosła bariera. Było tak: "Jak to muszę się zalogować? A po co? To za trudne, dam sobie spokój".

Musieliśmy zmienić taktykę. Skupiliśmy się na nauczycielach. Przygotowaliśmy gotowe scenariusze lekcji. Nie mówimy: "Oto nowa technologia, korzystajcie". Wiemy, że się tego obawiają. Mówimy: "Oto interesujące scenariusze lekcji. Może się wam przydadzą?". I to działa. Mówimy: "Uzupełnij sobie lekcję o filmy i ciekawostki". Proponujemy nauczycielom, żeby poruszali się na naszym portalu powoli - najpierw jakaś jedna lekcja, a później przyjdzie czas na elastyczne korzystanie z materiałów i dokładanie własnych.

Mówię wam: tej rewolucji nie przeprowadzicie od razu. To zajmie kilka lat.

Na razie mamy jeszcze ciągle w szkołach komputery głównie w klasach do informatyki.

- Tak było w Holandii pięć lat temu. Ale potem uczniowie zaczęli przychodzić do szkół z laptopami, iPhone'ami, iPadami, smartfonami. Jeszcze rok temu były awantury, żeby im zabierać sprzęt przed wejściem do klasy. A już teraz w wielu szkołach komórki są dozwolone. Znam też szkoły, w których nauczyciele prowadzą lekcje na Twitterze, to jest rewelacyjne - praca w małych grupach, szybkie tempo, rozwojowe dyskusje. No i uczniowie to lubią, nie nudzą się szkołą.

*Dalida van Dessel, liderka i ekspert w Holenderskim Instytucie Wizji i Fonii (archiwum z ponad 700 tys. godzin materiałów audiowizualnych). Specjalizuje się udostępnianiu treści archiwalnych na portalach internetowych, jest związana z kilkoma holenderskimi portalami edukacyjnymi. Współtworzy projekt i portal "Les 2.0", z lekcjami online z biologii, ekonomii, geografii, historii i zdrowia. To artykuły, zdjęcia i wideo do ponad gotowych 300 lekcji, korzysta z nich ponad 3 tys. nauczycieli i uczniowie z 30 szkół, w przyszłym roku portal ma być udostępniony szkołom w całej Holandii.

Z Dalidą van Dessel rozmawiałam w Warszawie podczas konferencji "Kultura 2.0: Świadomi mediów" organizowanej przez Narodowy Instytut Audiowizualny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1