Jerzy Szmajdziński w poniedziałek na konferencji prasowej w Lublinie bardzo krytycznie komentował słowa niektórych polityków PiS, że jest możliwa koalicja ich partii z SLD. - Mówię jasno, wyraźnie i wszem i wobec, że choć jak zwykle politycy nigdy nie mówią nigdy, to ja mówię: nigdy z Prawem i Sprawiedliwością. I to jest jasna deklaracja. Jestem gwarantem tego, że do takiej koalicji nie dojdzie, póki jestem, póki jest to kierownictwo Sojuszu Lewicy Demokratycznej, to takiej koalicji nie będzie - zapewnił kandydat SLD na prezydenta.
Dodał jednak, że w niektórych sprawach PiS i SLD uważają podobnie. Chodzi m.in. o sprzeciw wobec powszechnej prywatyzacji szpitali.
Szmajdziński przyznał, że istnieje polityczne porozumienie dotyczące mediów publicznych. - Nie będę udawał, że nie widzę istniejącego porozumienia ludzi lewicy i ludzi prawicy w sprawie mediów publicznych, co ma parasol polityczny, no bo bez parasola politycznego, by się to nie odbyło. Alternatywa to zniszczenie mediów publicznych. To jest taka dramatyczna kwestia - powiedział.
Kandydat Lewicy na prezydenta jeszcze raz powtórzył, że SLD aprobuje główne myśli zawarte w projekcie ustawy o mediach publicznych przygotowywanej przez środowisko twórców. Jest to m.in. wybór władz mediów w drodze losowania, zastąpienie abonamentu opłatą audiowizualną płaconą wraz z PIT-em i stworzenie Portalu Mediów Publicznych, w którym udostępniony byłby cały ich dorobek.
- Uważamy, że to jest dobry kierunek, dobra droga, ale już słyszymy od rządzącej koalicji, że nie poprze tego projektu - powiedział Szmajdziński.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin