http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Portrety >  Zbigniew Wassermann

A A A

Wassermann: Ziobro będzie miał swój czas, tylko niech on na ten czas zaczeka

Rozmawiała Dominika Wielowieyska
2009-09-30, ostatnia aktualizacja 2009-09-30 10:50

Gościem Dominiki Wielowieyskiej w "Poranku Radia TOK FM" był Zbigniew Wassermann PiS, b. koordynator służb specjalnych

Zbigniew Wassermann
Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Zbigniew Wassermann
Dominika Wielowieyska: Zbigniew Ziobro doprowadził do odsunięcia pana od głównego nurtu władzy w PiS.

Zbigniew Wassermann: To jest kwestia trudna w działalności politycznej, w której głównie liczy się skuteczność - liczy się skutek i jego osiągnięcie kładzie milczenie na to jak ten skutek się osiąga. Ja nie ukrywam, że nie zawsze podobają mi się takie metody, jakie w polityce są stosowane. To jest wyzwanie dla ambitnych, dla tych którzy mają możliwości. Przecież nie możemy ukrywać tego, że Ziobro ma ogromny potencjał, chodzi o to, żeby do tego potencjału doszło doświadczenie, doszła rozwaga.

Dominika Wielowieyska: Której mu zabrakło, jak rozumiem?

Zbigniew Wassermann: Tego nie powiedziałam. Wydaje się, że on swój czas będzie miał, tylko niech on zaczeka na ten swój czas, a nie da się wciągnąć w pewne zewnętrzne lokowanie go już w tym czasie. To trochę wygląda na kreowanie tej rzeczywistości, bo ona potem jest bardzo dobra do obrabiania medialnego. Jest spór, jest walka o przywództwo, ktoś jest zagrożony. Nie ma żadnej dyskusji na ten temat kto jest przywódcą Prawa i Sprawiedliwości, dzięki komu ta partia powstała i dzięki komu ma taki a nie inny program, charakter i utrzymuje tak spore poparcie, mimo, że założenie naszych przeciwników politycznych było oczywiste - nie tylko wygrać z PiS, ale wymazać PiS z przestrzeni politycznej.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD

Sufit nad PiS-em

PiS tuż po wyborach miał 24 proc. Po ponad pół roku pracy w opozycji ma 25 proc. I to mimo tego, że Platforma za swe błędy zapłaciła w tym czasie kilkunastoma punktami i ma dziś 28 proc.