http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Piotr Pacewicz >  Teksty

A A A

Kostrzewa. Lesbijka to nie gej

Piotr Pacewicz
2009-10-09, ostatnia aktualizacja 2009-10-11 11:52

Według współczesnej wiedzy każdy rodzi się z jakąś orientacją psychoseksualną, tego się nie uczymy, tym się nie zarażamy. Nasze dziecko wychowywałybyśmy w otwartości na różnorodność - mówi Yga Kostrzewa*

Yga Kostrzewa
Fot. Adam Kozak / AG
Yga Kostrzewa
Piotr Pacewicz: Proponujecie gejom i lesbijkom, by 11 października "wyszli z szafy". Masowy coming out. Ale jak to zrobić? Może z wielką pompą, jak burmistrz Berlina Klaus Wowereit, który na kongresie SPD oświadczył: Ich bin Schwul, und das ist auch gut so (Jestem pedałem, i to też jest OK). Zapadła cisza

Yga Kostrzewa: a potem oklaski. Na taką publiczną wypowiedź trzeba mieć dużo odwagi.

Nauczycielka lesbijka prosi kolegów w pokoju nauczycielskim o chwilę uwagi i ogłasza, że jest homo?

- To mogłoby być dziwne. Z przytupem mogą się ujawniać celebryci, np. udzielając wywiadu. Zwykli ludzie powinni to robić tak po prostu. Heteryczka opowiada, że była z mężem w kinie, a ja na to, że już widziałam ten film z moją narzeczoną. Każdy musi wybrać, czy dalej się maskować, czy powiedzieć prawdę. Maskowanie jest męczące. Musisz pamiętać, co komu powiedziałeś, jaką legendę sprzedałeś. Wciąż się wikłasz, że byłeś na wakacjach z kolegą, że koleżanka u ciebie nocowała.

Ale co ma zrobić gej czy lesbijka akurat 11 października?

- Ujawnić się w grupie studenckiej, porozmawiać ze znajomymi, z rodziną. Może być łatwiej w tym dniu prawdy o naszej seksualności obchodzonym w wielu krajach. Widać, że jest nas dużo.

A ty sama?

- Ja już się nie kryję. I mam dobre doświadczenia. Właśnie rozmawiałam z nowym kolegą z pracy, mocno wierzącym katolikiem. I wtrąciłam, że byłam w górach z narzeczoną. A on pyta, od jak dawna mieszkamy razem.

Nie speszył się?

- Nie. Nawet nie wspomniał, że żyjemy w grzechu. Może gdy mnie nie ma, komentuje to inaczej.

Wpis geja w twoim blogu: "W pracy nie przejdzie mi przez gardło mój narzeczony . Ciągle słyszę uwagi typu "wyłącz telewizor, bo nie mogę patrzeć na tych pedałów" albo że "kawa z mlekiem jest pedalska...".

- "Pedalska kawa"? Tego nie znałam, ale ja też wiele razy spotykam się z taką ludową żywiołową homofobią.

Te żarciki.

- Kiepskie żarciki. Ktoś niedawno pyta: "Co to za pedał śpiewa?". Spojrzałam oburzona, przeprosił.

Wiedział, że jesteś lesbijką?

- Nie, po prostu zrobiło mu się głupio. Ja mam w ogóle szczęście, ale wiem, że jest wiele środowisk, gdzie takie złe słowa można usłyszeć. I wielu moich znajomych pracuje u podstaw.

Co takiego?

- Oswajają heteryków. Wspominają, że Jerzy Waldorff był gejem. Albo Tove Jansson, autorka "Muminków". Albo komentują coming out celebryty typu Tomasz Raczek, Jacek Poniedziałek, Michał Piróg. Podrzucają broszurkę, dyskutują o "Brokeback Mountain". Po takim przygotowaniu ujawniają się. Jest szok, ale mniejszy.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 169 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    68 głosów

  • Czy Pacewicz wyszedł z szafy?? piotr228 10.10.09, 17:06

    Pacewicz prowadzi beznadziejną agitację pod hasłem "spróbuj chłopcze zchłopcem" i określenie się publiczne jako homoseksualisty popsułoby muspołeczny odbiór. »

  • "w takim kraju jak Polska" gberta 11.10.09, 12:52

    zauważ "dziennikarzu", że "ten kraj" jest dość krótko niepodległy. gdy inne"normalne" kraje miały rewolucje społeczne my zmagaliśmy się z brakiemsuwerenności i demokracji. odrobinę szacunku.»

  • Lesbijka to nie gej agg 09.11.09, 11:05

    niestety ten artykul to tylko propaganda. Przekonanie ze jak poznasz tego homoto bedziesz miec przekonanie o jego w zasadzie normalnosci. W GW na pewno takjest ale w zyciu bywa roznie. »

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD