„Wolność, rozwój, demokracja” (wyd. Czerwone i Czarne) to historia polskiego liberalizmu: od sejmowego wystąpienia w grudniu 1989 r., gdy Leszek Balcerowicz przekonywał do swojej wizji reform gospodarczych, po pisaną w tym roku krytykę rządów PiS.

Znajdziemy w tej książce zestaw standardowych peanów na cześć wolnego rynku, niskich podatków i państwowych oszczędności, który słyszeliśmy już setki razy przy setkach okazji.

Czy warto więc to czytać? Okazuje się, że tak, bo można się z tej książki dowiedzieć, co działo się w głowach liberałów przez ostatnie trzy dekady.
Pozostało 87% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej