Gazeta.pl > Nordic Walking >  Nordic Walking

A A A

Kijek to nie laska

Z Anną Majerkiewicz-Kępą* rozmawiał Wojciech Staszewski
2010-08-04, ostatnia aktualizacja 2010-08-04 15:01

Nordic walking to nie tylko frajda z maszerowania, ale też idealny sposób na poprawienie sylwetki i zrzucenie kilogramów.
Nordic walking to nie tylko frajda z maszerowania, ale też idealny sposób na poprawienie sylwetki i zrzucenie kilogramów.
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / AG

Czasem ludzie idą jak bociany. Albo traktują kij jak laskę. Jeśli ktoś chce spalać kalorie, niech się nauczy prawidłowej techniki

ZOBACZ TAKŻE
Prawidłowa technika
Prawidłowa technika
Pierwsze kroki
Pierwsze kroki
Które mięśnie pracują
Które mięśnie pracują
Jak dobrać kijki?
Jak dobrać kijki?
Najczęstsze błędy
Najczęstsze błędy
SERWISY
Wojciech Staszewski: Jak zacząć chodzić?

Anna Majarkiewicz-Kępa: Przyjść do instruktora.

A nie można po prostu kupić kijków i iść?

Miałam osoby, które chodziły, gdzieś coś podpatrzyły, przeczytały. Ale dopiero jak się pokaże, jak naprawdę mają pracować ręce, że nogę się stawia od pięty, wszystkie detale - to zaczyna grać. Pływać, jeździć na nartach albo samochodem też się można samemu nauczyć. Ale z instruktorem nauczymy się robić to dobrze technicznie.

Jeśli ktoś chce mieć nie tylko frajdę ze wspólnego maszerowania, ale wyciągnąć maksymalne korzyści, np. spalać kalorie - niech się nauczy prawidłowej techniki. Przy zwykłym marszu idziemy w tempie 4-5 km na godzinę i spalamy ok. 180 kilokalorii na godzinę. Z kijkami przy prawidłowym, klasycznym, energicznym kroku możemy przemaszerować 6-8 km przez godzinę i tracimy 400-450 kilokalorii.

Jakie błędy najczęściej pani obserwuje?

Wiele osób kij traktuje jak laskę. Ręce zgięte, a kijek wbity przed nami pod kątem 90 stopni. To błąd. Ręka ma być wyprostowana w łokciu, odpychamy się z tyłu kijkiem.

Nie rozumiem.

Najpierw maszerujemy na sucho: łapiemy kijki w połowie, niesiemy je i uczymy się tylko synchronizacji pracy rąk i nóg. Potem idziemy, ciągnąc kijki za sobą. Pokazujemy: słuchajcie, w takiej pozycji one będą cały czas. Jak zaczynamy iść dynamicznej, to kijki zaczynają "haczyć", wbijać się w podłoże. I zaczynamy się nimi odpychać.

Kij ma być skierowany pod kątem ok. 45 stopni do ziemi. Ramię do przodu, dłoń do wysokości pępka. I za chwilę kijek zostaje za nami, wypychamy się z niego. Jest przedłużeniem naszego ramienia.

Jakby ktoś miał dwumetrową rękę.

Dokładnie tak.

Pani się jeszcze skręca przy wybiciu.

To kolejny etap. Ruch z lekką rotacją na bok. Ręka zostaje daleko za nami. Zaczynają pracować mięśnie skośne brzucha i grzbietu.

Inne błędy?

Krok musi być naprzemienny: lewa ręka i prawa noga. A czasem ludzie tak się koncentrują na odpychaniu, że zaczynają iść: lewa ręka i lewa noga. Czym bardziej ruch nienaturalny, tym mniejsze korzyści.

Stawianie nóg. Czasem ludzie idą jak bociany, stawiają nogę z góry. Stawiajmy ją z pięty, a potem przenośmy środek ciężkości do przodu stopy i wybijajmy się na koniec z palców, to przyspiesza krok.

I jeszcze "buciki" - gumowe końcówki, które zakłada się na kijki. One są tylko po to, żeby nie stukać kijkami po betonie, a ludzie chodzą z nimi po leśnych drogach albo piaszczystej plaży. Na ścieżce kijek ma się dobrze wbić w ziemię, to nam pozwala dobrze się wybić. Śliskie "buciki" w tym przeszkadzają.

Od kiedy pani chodzi? 

Od dziecka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 40 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Re: Kijek to nie laska mkkrawiec 16.08.10, 00:55

    Ale może to i dobre. To zrobiło naprawdę furorę. Ludzie się ruszają, a żekosztem tego jest to, że ktoś zarabia to mnie to nie boli. »

  • Re: Kijek to nie laska bokaj 24.08.10, 12:23

    "Bzdura i naganianie kasy cwaniakom..." Bardzo merytoryczny i rzeczowy komentarz.z różnymi formami aktywności jest jak - za przeproszeniem - z seksem: póki mnie zrobisz, nie wiesz o czym »

  • Kijek to nie laska amado80 20.09.10, 19:50

    Tajemnica NW polega na tym, że zawodnik prawidłowo działający kijkami ma większą prędkość, niż bez takiego działania. Stąd różnica 4 - 6 km/h bez kijków i 6 - 8 km/h z kijkami. Po prostu »

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD