Gazeta.pl > Nordic Walking >  Nordic Walking

A A A

Nordic walking w Olsztynie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Piotr Toborek
2010-07-22, ostatnia aktualizacja 2010-07-22 15:20

Podczęstochowski Olsztyn promuje nordic walking
Podczęstochowski Olsztyn promuje nordic walking
Fot. Fot: Grzegorz Skowronek / AG

Podczęstochowski Olsztyn to urokliwa miejscowość znana z ruin zamku, skałek i jaskiń. Wokół rozciągają się także hektary sosnowych i bukowych (to w wyższej partii górek) lasów. Miejsce do aktywnej turystyki wręcz wymarzone. Także do spacerów z kijkami. Nic więc dziwnego, że władze Olsztyna przeznaczyły prawie 800 tysięcy złotych promowanie nordic walking.

SERWISY
Oczywiście spacerować z kijkami można już teraz, po pieszych szlakach, który wokół mnóstwo - najciekawsze widokowo (do tego prowadzące w cieniu - co tego lata ważne) znajdują się w Sokolich Górach. Większość zaczyna się na olsztyńskim rynku. Niedługi będą jednak także specjalne trasy dla miłośników "NW".

- W tym roku otworzymy jedną, dwunastokilometrową trasę, zaprojektowaną przez miłośników okolic Olsztyna i Nordic Walking - mówi Monika Kościelak odpowiadająca za promocję gminy.

Trasę na mapy naniesie profesjonalne wydawnictwo kartograficzne. We wrześniu zostanie wyznaczona w terenie. Prowadzić będzie obok największej atrakcji Olsztyna - z zamku, obejdzie kamieniołom Kielniki (ciekawostka geologiczna), dalej pobiegnie przez rezerwat Sokole Góry na południe, później na zachód przez Góry Biakło i Lipówki powiedzie z powrotem do Olsztyna.

- Otwarcie planujemy na 2 października podczas imprezy organizowanej na zakończenie kampanii. Połączona ona będzie z inauguracją Światowego Dnia Marszu TAFISA - mówi Kosielak.

- Olsztyn to bardzo dobre miejsce dla chodzących z kijkami - zgadza się Katarzyna Pliczko instruktorka NW z Częstochowy, która sama często spaceruje po olsztyńskich ścieżkach. - Wiadomo, że lepiej chodzić w przyjemnym otoczeniu, a przyrodnicze walory Olsztyna są wszystkim dobrze znane. To urokliwe miejsce, pozwalające na chodzenie z kijami i obcowanie z naturą jednocześnie.

Na olsztyńskie trasy, chociaż prowadzą po niewielkich wzniesieniach, może wyruszyć praktycznie każdy: - Intensywność marszu każdy reguluje sam dla siebie - mówi instruktorka. - To na tyle naturalna forma ruchu, że nawet jeśli przychodzi nam pokonywać wzniesienia to można wysiłek spokojnie dostosować do własnych możliwości.

Podczas październikowej imprezy otwierającej nową trasę do dyspozycji początkujących będą fachowcy od NW. W gminie właśnie powstaje lista lokalnych instruktorów. - Nordic Walking jest prosty do nauczenia bo bazuje na marszu - mówi Katarzyna Pliczko. - Początkujący robią jednak błędy, nie wykonują naprzemiennej pracy rąk i nóg, wloką te kije za sobą, a one powinny służyć do odpychania. Moim zdaniem dwie lekcje powinny jednak wystarczyć do tego, aby maszerować dobrze.

Kto nie ma kijków do NW, a przed ich zakupieniem chciałby spróbować czy warto zainwestować, w Olsztynie może skorzystać z wypożyczalni. Mieści się ona przy Placu Józefa Piłsudskiego 4 (także rowery).

- Przy doborze kijków trzeba wiedzieć o tym, że muszą być dostosowane do wzrostu - mówi Katarzyna Pliczko. - Są bardzo różne kijki, dla zaawansowanych i początkujących. Trzeba jeszcze wiedzieć, że co innego kijki do NW a co innego do trekingu.

O nordic walking w Olsztynie myślą już od kilku lat. Pierwszy Jurajski Zjazd Miłośników Nordic Walking w Gminie Olsztyn odbył się w maju 2007 roku. Już wówczas na zbiórce stawiło się kilkadziesiąt osób. Teraz w gminie liczą na znacznie większe zainteresowanie, blisko tu przecież nie tylko z Częstochowy, ale całego Śląska, Krakowa, Łodzi. Wszędzie tam gmina będzie promować swoje atrakcje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD