Wspólny marsz bydgoszczan planowany był już w kwietniu, ale termin zmieniono w związku z katastrofą pod Smoleńskiem. Dlaczego duchowni zajęli się propagowaniem sportu? - Miłosierdzie to nie tylko wspieranie potrzebujących pomocy, ale też troska o własną kondycję fizyczną i psychiczną, miłosierdzie wobec samego siebie - tłumaczy ks. Wojciech Przybyła, szef Caritas w Bydgoszczy.
Cel akcji: poprawa sprawności fizycznej i aktywizacja osób powyżej 50. roku życia. - Gdy prowadziliśmy poradnictwo zawodowe czy wsparcie psychologiczne, trafiało do Caritasu sporo ludzi w kiepskiej kondycji psychicznej - wspomina ks. Przybyła. - Są po pięćdziesiątce, ale czują się młodzi, bo przecież mieć pół wieku na karku to dziś żaden wyczyn. Przez całe życie byli aktywni, i gdy stracili pracę czy podupadli trochę na zdrowiu, nie mogą się pozbierać. I właśnie takim ludziom chcemy pomóc.
Caritas rozdał już bezrobotnym z regionu tysiąc kijków, do bydgoszczan trafiło 350.
Miejsce akcji: Myślęcinek. Wspólne maszerowanie rozpocznie się o godz. 15 na polanie na Różopolu.
Uczestnicy marszu na początek rozgrzeją się pod okiem instruktora, wysłuchają kilku porad dotyczących techniki marszu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz