W pierwszy naprawdę mroźny dzień tej zimy postanowiłyśmy zrobić coś dla swojego zdrowia i wybrałyśmy się na spacer z kijami. W przeciwieństwie do zwyczajnego marszu, nordic walking angażuje około 90% mięśni. To prowadzi do większego ich wzmocnienia niż przy zwyczajnym chodzeniu czy joggingu.
Systematyczne chodzenie z kijkami to zdecydowana poprawa ogólnej kondycji organizmu, gdyż jest to umiarkowany ruch zalecany przez każdego lekarza. Taki ruch zalecany jest w profilaktyce wielu schorzeń: osteoporozie, chorobach układu krążenia, nadwadze czy ogólnie w braku odporności.
Ważnym czynnikiem jest możliwość uprawiania tej aktywności w zasadzie przez każdego - bez względu na wiek, kondycję czy tuszę. Nordic Walking można uprawiać zarówno nad morzem, w lesie, parku czy w górach - przez cały rok. Ważne, aby rozpocząć uprawianie Nordic Walking pod okiem instruktora, który nauczy prawidłowej techniki marszu (inaczej nic nam nie przyjdzie z samego posiadania kijów) i pomoże dobrać odpowiednie kije do wzrostu (załączona tabelka).
Nasz spacer odbywał się w Lesie Kabackim i trwał 90 minut. Na początku była krótka rozgrzewka, potem spacer, przerwa na herbatę (instruktorka miała przygotowany pyszny imbirowy napój w termosach) i na koniec ćwiczenia rozciągające. Taka wyprawa w grupie kosztowała 15 zł. Spacer prowadziła Aneta Dowiedczyk (
www.nordicsport.pl), instruktorka nordic walking, była też ekspertką w naszej audycji.
Niestety, nie mamy zdjęć. Trzymanie mikrofonu, magnetofonu i dwóch kijków jednocześnie było tak trudne, że zapomniałyśmy wyjąć aparat fotograficzny z plecaka :)