Gazeta.pl > Nordic Walking

A A A

Zatrzymać czas

red
2010-07-28, ostatnia aktualizacja 2010-07-28 14:28

"Mieć czterdziestkę przez 20 lat" - to hasło lansuje Ulrich Pramann, autor wydanej w Polsce książki "Nordic walking. Program treningowy dla seniorów". Przekonuje, że wielu ludzi zaczyna treningi - np. biegi, taniec albo właśnie nordic walking - grubo po czterdziestce. Podkreśla: "Nie chodzi o to, ile ma się lat, tylko jak się starzeje".

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Jak podaje Pramann, 75-latek ma o jedną czwartą mniejszą niż 30-latek tzw. objętość wyrzutową serca i puls maksymalny - z tego wynika mniejsza sprawność fizyczna. Pojemność płuc zmniejsza się o jedną trzecią, a masa mięśniowa o 30 proc.

Zegara fizjologicznego nie sposób odwrócić. Ale można mocno złapać za wskazówki, żeby go spowolnić. Pramann zaleca właśnie nordic walking. Bo "lepiej chodzić z kijami niż o kiju".

Pierwszy miesiąc to faza początkowa - trzy półgodzinne treningi w tygodniu. Drugi - faza odbudowy - trzy razy 45 minut. Dopiero od trzeciego miesiąca Pramann zaleca trzy godzinne treningi i nazywa to fazą stabilizacji. Nordic walking to środek przeciw nadciśnieniu (stałe treningi obniżają ciśnienie w spoczynku), wskazany - o ile lekarz nie zdecyduje inaczej - przy rehabilitacji po zawale. Pozwala kontrolować wagę, jeśli połączymy go z odpowiednią dietą. Pomaga zwalczać stres i depresję (ruch i przebywanie na świeżym powietrzu). Służy zagrożonym osteoporozą, bo wzmacnia tkankę mięśniową, co odciąża układ kostny.

Autorzy książki "Nordic walking dla ciebie" Małgorzata i Tadeusz Figurscy podkreślają, że ta dyscyplina to idealna brama do aktywności dla osób z nadwagą. Kije odciążają kolana, które nie wytrzymałyby np. biegania. A trwający dużo ponad pół godziny wysiłek (z tętnem rzędu 130-140 uderzeń na minutę, a dla starszych osób 120-130) to najlepszy sposób na spalanie tkanki tłuszczowej.

Figurscy żartobliwie nazywają zajęcia "nordic plotking": "Nordic walking jest treningiem, podczas którego możemy rozmawiać. Nawet jest to wskazane. Swobodna rozmowa oznacza, że idziemy w optymalnym dla siebie tempie. Kiedy mamy trudności z mówieniem i tracimy oddech, to znak, że tempo jest dla nas za szybkie".

Opisują też grupy, które lubią sobie wspólnie pośpiewać. Tego nie da się zrobić ani na rowerze, ani w biegu, nie mówiąc już o siłowni albo basenie.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD