Odszedł wybitny slawista

Beata Łabutin
06.04.2010 22:00
A A A
Prof. Stanisław Kochman

Prof. Stanisław Kochman (Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta)

W sobotę zmarł prof. Stanisław Kochman, były rektor opolskiej WSP, a później dziekan uniwersyteckiego Wydziału Filologicznego. Jako dziecko cudem uniknął śmierci w masakrze urządzonej przez banderowców
- Z wielkim żalem przyjęliśmy tę wiadomość, zwłaszcza że nie zauważaliśmy żadnych symptomów, które wskazywałyby na poważną chorobę - mówi prof. Krystyna Czaja, rektor UO. - To wielka strata dla uczelni, tym bardziej, że chodzi o byłego rektora, osobę wielce zasłużoną dla naszego środowiska.

Prof. Kochman był wybitnym slawistą. Do niedawna pracował w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej, w Zakładzie Historii Języków Wschodniosłowiańskich.

- To był człowiek, który położył wielkie zasługi gdy chodzi o rozwój slawistyki w Opolu, należał do czołówki slawistów polskich w latach osiemdziesiątych, kiedy ta dziedzina była ważną i hołubioną - mówi prof. Stanisław S. Nicieja, wieloletni rektor UO. - Stworzył wówczas najsilniejszą rusycystykę w kraju właśnie na naszej uczelni - podkreśla.

W 1984 roku został rektorem; pełnił tę funkcję dwie kadencje, do 1990 roku. - Jego wielką zasługą było wystaranie się, wywalczenie dla uczelni budynku, który dziś mieści bibliotekę główną - wspomina prof. Nicieja. - To, że nasza polonistyka ma dziś bardzo mocną pozycję, to także przede wszystkim jego praca.

Profesor należał do najwybitniejszych w Polsce znawców historii języków słowiańskich, a szczególnie kontaktów między językami i kulturami Polski i Rosji od wieku XVI począwszy. - Miał niepospolity talent dyplomatyczny, był więc doświadczonym i skutecznym organizatorem opolskiego i polskiego życia naukowego - mówi prof. Wojciech Chlebda z Wydziału Filologicznego. - Ale dla nas w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej profesor Kochman był na co dzień przede wszystkim wykładowcą, promotorem, recenzentem i szefem - trudnym, wymagającym, ale bardzo sprawiedliwym i ludzkim. Była to wielkiej klasy osobowość, dlatego nasz żal po Jego odejściu jest tak autentyczny, głęboki i bardzo osobisty - podkreśla.

Prof. Kochman był bardzo ciekawą postacią. - Urodził się pod Stanisławowem; jego rodzinna Ludwikówka została zrównana z ziemią przez banderowców w 1943 roku, a on - jako dziecko - uratował się cudem - mówi prof. Nicieja. - Było to możliwe dzięki przezorności ojca, który przygotował zamaskowany wykop; rodzina Kochmanów przeżyła.

Wkrótce jednak dzieci zostały rozdzielone z rodzicami, a ośmioletni Stanisław trafił do domu dziecka.

W czerwcu 1945 roku rodzina Kochmanów zamieszkała w Opolu i od tamtej pory profesor związany był z Opolszczyzną.

Ukończył Uniwersytet w Sankt Petersburgu. W jego dorobku naukowym jest ponad 90 publikacji. Otrzymał kilkakrotnie nagrody ministra nauki i szkolnictwa wyższego.

Amatorsko uprawiał siatkówkę i pływanie, lubił literaturę pamiętnikarską, muzykę Chopina. Przyczyną śmierci prof. Kochmana był zawał serca.

  • Podziel się