Zmarł Julian Baranowski

Joanna Podolska
22.11.2009 17:40
A A A
Życzliwy, wspaniały człowiek, wieloletni kustosz Archiwum Państwowego w Łodzi. Bez Niego nie byłoby większości publikacji o Łodzi.
To on szperał w zakurzonych papierach i udostępniał badaczom znalezione dokumenty. Niektórzy żartują, że był współautorem paru profesur i bardzo wielu doktoratów. Sam nie miał czasu na karierę naukową. Pomagał innym. Julian Baranowski urodził się w 1949 roku w Popowie nad Gopłem. Ukończył historię ze specjalizacją archiwistyka w Toruniu. Od 1973 roku mieszkał w Łodzi. Najpierw zajmował się badaniem dziejów administracji państwowej w latach 1914-45. Potem skoncentrował się na martyrologii łodzian okresu okupacji, a zwłaszcza Holocauście.

- Zająłem się tym tematem trochę przez przypadek. Po przewertowaniu 12 tomów akt śledztwa i rozmów ze świadkami byłem wstrząśnięty - opowiadał kilka lat temu. Był autorem książek "Łódzkie getto 1940-1944. Vademecum" i "Obóz cygański w Łodzi 1941-42", współautorem wielu innych publikacji. Przez niemal całą ostatnią dekadę pracował nad pełnym polskim i niemieckim wydaniem "Kroniki łódzkiego getta". Był szczęśliwy, gdy w sierpniu dostał gotowy komplet pięciu polskich tomów. Pomagał przy organizacji kilku wystaw o Łodzi, m.in. w Muzeum Żydowskim we Frankfurcie i w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Był też konsultantem paru filmów, w tym słynnego "Fotoamatora" Dariusza Jabłońskiego. Z górą 30 lat pracował w Archiwum Państwowym w Łodzi. Trudno wyobrazić sobie to miejsce bez Niego. Niestety, ostatnie miesiące spędził w szpitalach. Najbardziej żałował, że nie może pracować i rozmawiać z ludźmi. Był uroczym człowiekiem. Ciepłym i dobrym. Byłby wspaniałym dziadkiem, ale choroba nie pozwoliła mu doczekać narodzin wnuczki. Zmarł wczoraj rano po długich cierpieniach. Świat będzie smutniejszy bez Niego.

  • Podziel się