Irena Jarocka nie żyje. Artyści wspominają gwiazdę

d, PAP
2012-01-21, ostatnia aktualizacja 2012-01-22 14:04

Irena Jarocka
Irena Jarocka
Fot. Rafał Mielnik/ Agencja Gazeta

W sobotę w Warszawie zmarła piosenkarka Irena Jarocka. Miała 66 lat.

Irena Jarocka i jej związki z opolskim festiwalem
Fot. Rafa? Mielnik / AG
Irena Jarocka i jej związki z opolskim festiwalem
SERWISY
Jarocka ciężko chorowała. Zmarła w jednym z warszawskich szpitali - poinformowała PAP menedżerka artystki Agnieszka Pasternak.

Debiutowała w 1968 r. na festiwalu w Sopocie. Jej pierwszym przebojem była piosenka "Gondolierzy znad Wisły". Przez lata spopularyzowała tak znane utwory jak: "Motylem jestem", "Kocha się raz", "Odpływają kawiarenki", "Wymyśliłam Cię", "Beatlemania story". Zagrała także w filmie "Motylem jestem czyli romans czterdziestolatka" i sztuce Mrożka "Piękny widok".

Była laureatką wielu prestiżowych nagród na światowych festiwalach piosenki. Była laureatką plebiscytów prasowych i radiowych na najpopularniejszą piosenkarkę roku. Nagrała wiele płyt, ostatnie z nich to "Małe rzeczy" wydane w 2008 r. i "Ponieważ znów są Święta" w 2010 r.

Od 1990 roku mieszkała w USA, ale w ostatnich latach wróciła do Polski.

Jarocka zostanie pochowana w Katakumbach na Starych Powązkach w Warszawie.



Artyści wspominają Irenę Jarocką

Urszula Dudziak-Urbaniak

"Miała w sobie blask, była niczym promień słońca. Zawsze uśmiechnięta, zawsze dobra. Biła z niej kojąca, inspirująca energia - wspomina wokalistka Urszula Dudziak. - Irena była naprawdę wyjątkowa. Dla mnie stanowiła uosobienie klasy. Nigdy nie słyszałam, by ktoś powiedział o niej coś złego. Miała w sobie coś jasnego. Każde spotkanie z nią powodowało uśmiech, radość. Ostatni raz widziałam ją dość dawno. Kiedy się spotykałyśmy, gdy wpadałyśmy na siebie nawzajem przypadkiem, zawsze bardzo się cieszyłyśmy. Wiadomość, że Irena nie żyje jest dla mnie szokująca. Bardzo, bardzo mi przykro. Odeszła znakomita artystka i wspaniały człowiek. Będzie jej bardzo brakowało. Dla mnie była niczym siostra" - dodała Dudziak.

Zbigniew Wodecki

"Piękna, urocza, naturalna, normalna dziewczyna. Wszyscy ją lubili - tak Jarocką wspomina Zbigniew Wodecki. - Była wszędzie rozpoznawana i uwielbiana, jednak zachowała naturalność, skromność. Miała w sobie ogromną chęć pomagania ludziom, angażowała się w akcje charytatywne i nakłaniała do tego samego innych artystów" - dodał piosenkarz.

Zygmunt Konieczny

"Była przepiękna. I jej głos - ciepły, delikatny. Jej największy przebój to chyba piosenka +Motylem jestem+, którą nucimy do dzisiaj" - powiedział Konieczny.

Andrzej Rosiewicz

Rosiewicz wspomina: "Poznałem Irenę Jarocką w latach 60. w Warszawie, chyba w klubie Stodoła. Była bardzo ładna i niezwykle fotogeniczna. Uroda szła u niej w parze z wielką muzykalnością. Miała w repertuarze wiele pięknych piosenek. Dzisiaj takich piosenek brakuje".

Marek Wiernik

Marek Wiernik wielokrotnie prowadził koncerty Jarockiej - na przełomie lat 70. i 80. - gościł ją ponadto w programach radiowych i telewizyjnych. "Jako piosenkarka miała w sobie ogromny wdzięk. Miała szczęście do dobrych kompozytorów. Jej niezapomniane przeboje to m.in. +Motylem jestem+, +Gondolierzy znad Wisły+, +Beatlemania story+". Jak dodał Wiernik, Jarocka reprezentowała muzycznie "polski pop z górnej półki"."Nigdy nie miała wpadek artystycznych. Była świetna na koncertach" - podkreślił dziennikarz.



Źródło: Gazeta Wyborcza