Hanuszkiewicz: Mój trup będzie się jeszcze trochę wiercił

Rozmawiał Roman Pawłowski
2011-12-04, ostatnia aktualizacja 2011-12-04 19:47

Adam Hanuszkiewicz na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, 2003 r.
Adam Hanuszkiewicz na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, 2003 r.
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG

- Z telewizji zwrócili się do mnie z prośbą o odpowiedź na dziesięć pytań o własnej śmierci. Dziesiąte pytanie brzmiało: "Jakie pan by chciał usłyszeć pierwsze dwa zdania na pana pogrzebie?". "Umarł Hanuszkiewicz. Będzie nudno w teatrze". Już jest, jakbym umarł - mówił Adam Hanuszkiewicz w 2002 r.

Adam Hanuszkiewicz w Łodzi
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Adam Hanuszkiewicz w Łodzi
Adam Hanuszkiewicz
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Adam Hanuszkiewicz
Adam Hanuszkiewicz
Fot.Sebastian Wo3osz/ AG
Adam Hanuszkiewicz
Ten artykuł oryginalnie ukazał się pod tytułem "Teatr jest nudny beze mnie" w DUŻYM FORMACIE nr 17, dodatku do "Gazety Wyborczej" nr 201, wydanie z dnia 29/08/2002 , str. 4

Roman Pawłowski: Pana ojciec był żołnierzem generała Józefa Hallera?

Adam Hanuszkiewicz: Tak. Ojciec mój, wzięty do armii austriackiej, dostał się do włoskiej niewoli. W niewoli chodzili po Rzymie, podrywali kobiety. Potem ojciec wyjechał do Paryża, wstąpił do oddziałów Hallera i jako adiutant był nawet z kapitanem de Gaulle'em w misji warszawskiej.

Interesował się polityką?

- Okazjonalnie. Przekazał mi tylko jedną rzecz: jak do osiemnastego roku życia nie będziesz socjalistą, to zostaniesz łobuzem. Ojciec, tak jak cała postępowa inteligencja przed wojną, popierał socjalizm. Ale w domu nie rozmawiało się na tematy polityczne.

A matka?

- Pochodziła z rodziny lwowskich kupców. Prowadziła najstarszy sklep we Lwowie. Firma istniała od 1789 roku - stąd znam datę rewolucji francuskiej.

Chodził Pan do Kościoła?

- Należałem do Sodalicji Mariańskiej i byłem ministrantem u jezuitów. Wstawałem o szóstej rano i w śniegu i mrozie szedłem na mszę na siódmą.

Widział Pan spektakle Leona Schillera we lwowskim teatrze?

- Pamiętam schillerowskiego "Koriolana" ze Strachockim i "Madame Sans-Gene" z Eichlerówną. No i "Czupurka" Hertza z Osterwą i Jaraczem (!) - miałem wtedy cztery lata. Wujek mój grał w orkiestrze teatralnej na wiolonczeli. "Czupurka" oglądałem z fosy orkiestrowej.

Kiedy wybuchła wojna, miał Pan 15 lat. Kiedy się skończyła - 20. Dlaczego nie był Pan w podziemiu?

- Wydawało mi się, że nie będę w stanie zastrzelić człowieka. Nawet takiego, którego trzeba będzie zastrzelić.

Pamięta Pan wejście Sowietów i Niemców?

- Najcięższe były wywózki w 1940 roku. Mieszkaliśmy w rynku na trzecim piętrze. Tej nocy, kiedy mieli wywozić, matka zaszyła dzieciom dolary w majtkach. Gdzieś około północy zajeżdża pod dom ciężarówka. Słyszymy kroki na schodach. Idą na pierwsze piętro, przechodzą, idą na drugie piętro, biorą sąsiadów. Wiadomo już, że nikogo więcej nie wezmą. Ulga straszna, że to nie nas. Nagle wrzask na dole, pomyłka! Pędzą ich z powrotem na drugie piętro, ale nie wracają! Idą na trzecie! Wzięli naszych sąsiadów - przyjaciół. Przy drugiej nocnej wywózce ojciec nie mieszkał już w domu, a mnie na noc wysłał do pracy przy budowie teatru w gmachu Skarbka.

Budował Pan teatr?

- Przebudowywali na teatr kino Lew. Nosiłem beton na drugie piętro. Rok temu dostałem z tego teatru lwowskiego zaproszenie do reżyserowania Strindberga.

Siódme wcielenie geniusza

Chodził Pan na tajne komplety?

- Za okupacji rosyjskiej chodziłem do gimnazjum z językiem wykładowym polskim na Kopernika. Było sensacyjnie - okupacja i nagle dziewczyny w ławkach z nami. Ta nagła rosyjska koedukacja spowodowała popłoch erotyczny w całym gimnazjum.

Źródło: Duży Format
  • Hanuszkiewicz: Mój trup będzie się jeszcze troc... coelka 04.12.11, 20:16

    a wtedy wszyscy narzekali echPod koniec zaczęła. Po moim wyjściu z telewizji w 1963 roku. Na jubileuszu Iwaszkiewicza w Belwederze podszedł do mnie taki sk... z KC od wojska i mówi: »

  • Hanuszkiewicz: Mój trup będzie się jeszcze troc... chemik49 05.12.11, 11:16

    Cześć Jego pamięci! Szkoda, że to Jego ostatnie wcielenie już było i nie odrodzi się więcej w tym pięknym kraju, gdzie walka o poprawę Rzeczypospolitej jeszcze długo nie skończona. A swoją »

  • pamiętam te czasy;ludzie jak chcieli obejrzeć az555 06.12.11, 09:17

    japoński motor,musieli iść do teatru.Co ciekawe -jedni reżyserzy dostawali japońskie motory, inni nie.W jakiś sposób musieli zapłacic współtwórcą z KC,ale w jaki ???? :)»