Wszystko zaczęło się 24 września 1218 r. To wtedy Matka Boża Miłosierdzia miała jednocześnie ukazać się Jakubowi I Zdobywcy, królowi Aragonii, oraz późniejszym świętym – Piotrowi Nolasco i Rajmundowi z Penyafortu. W XIX w. papież Pius IX ogłosił MBM patronką Barcelony, a wkrótce obchody jej święta zmieniono w wielką fiestę.

Dziś to jednak święto w dużej mierze kulturalne, a nie religijne. Dość powiedzieć, że tegoroczne obchody otworzy przemówienie Manueli Carmeny; to była burmistrz Madrytu, dawna członkini partii komunistycznej i zadeklarowana feministka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej