Przez Europę biegną głębokie podziały między Wschodem i Zachodem, Północą i Południem. Jak nowa Komisja zamierza je przezwyciężyć?

MARGRETHE VESTAGER: Faktycznie, podziały w UE pogłębiły się ostatnio i to sytuacja godna ubolewania. Przestrzegam jednak, by nie wskazywać palcem na Europejczyków ze Wschodu i nie oskarżać ich o bycie niewdzięcznymi, niesolidarnymi czy nawet łamiącymi zasady demokracji. Częstym błędem jest też uznawanie Europy Wschodniej za monolit. A przecież Polska bardzo różni się od Węgier, tak jak od Słowacji czy Czech – pod względem politycznej mentalności, doświadczeń historycznych czy sytuacji gospodarczej.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej