Z perspektywy Prawa i Sprawiedliwości to, że to Polak będzie się w Brukseli zajmował rolnictwem, jest ważne. Partia od miesięcy mobilizuje wiejski elektorat.

To właśnie dlatego Jarosław Kaczyński zapowiadał przed wyborami europejskimi, że każdy rolnik dostanie 500 zł na krowę i 100 zł na świnię. Zdobycie głosów rolników z punktu widzenia politycznej arytmetyki było dla prezesa PiS ważniejsze niż utracone głosy nauczycieli, którzy wówczas strajkowali, bezskutecznie domagając się podwyżek i godnego traktowania.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej