Socjaliści, Zieloni i liczni komentatorzy biją na alarm, że szansa na demokratyzację Unii zostaje zaprzepaszczona. Kandydatura Ursuli von der Leyen, niemieckiej minister obrony, została bowiem wysunięta przez przywódców państw w wyniku zakulisowych targów.

Pominięci zostali kandydaci z europarlamentu...

...a przecież obywatele to europarlamentowi dali kredyt zaufania w postaci wysokiej frekwencji w majowych wyborach. Triumfują populiści – rządy Grupy Wyszehradzkiej i Włoch udaremniły wybór obrońcy praworządności Fransa Timmermansa i zadały cios Unii bardziej demokratycznej i przejrzystej.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej