Park Narodowy w górach Nebrodi to największy obszar chroniony na Sycylii obejmujący 86 mln ha. Na północy opływa go Morze Tyrreńskie, jego południowych wrót strzeże wulkan Etna. W górach, lasach i jeziorach żyją setki gatunków flory i fauny, do najcenniejszych należą orły cesarskie i kolonia sępów płowych.

Ale Nebrodi to nie tylko „jedno z najpiękniejszych miejsc stworzonych przez naturę”, jak mówi Giuseppe Antoci, były dyrektor parku. „Mafia w Nebrodi jest jak liście. Istnieje od zawsze. Gdy spada w błoto, wyrasta od nowa” – od takiej metafory zaczyna Nuncio Anselmo, autor wydanej przed paru tygodniami książki „La mafia dei pascoli. La grande truffa all’Europa a l’attentato al Presidente del Parco dei Nebrodi” („Mafia pastwisk. O zamachu na dyrektora Parku Nebrodi i o tym, jak nabrano Europę”).

Pax mafiosa w cieniu euro

Północno-wschodni róg Sycylii wyznaczają miejscowości Mesyna – Barcellona Pozzo di Gotto – Tusa – Troina – Katania. Na przełomie lat 80. i 90. toczyła się tu krwawa wojna o terytorium między „rodzinami”, 45 zabójstw. Policja w latach 1992-93 aresztowała aż 580 osób podejrzanych o przynależność do cosa nostry.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej