Krajem ideałem, legendarnym rajem ziemskim jest dla Rosjanina Szwecja. Bo tam, jak przekonywało mnie wielu znajomych, zbudowali „prawdziwy socjalizm”, bo tam panuje „sprawiedliwość społeczna”.

– Szwecja, choć przedmiot snów, nie jest dla naszych ludzi obiektem zawiści. Ona sytuuje się gdzieś w przestrzeni bajek, legend, innej, nieosiągalnej, bo nie naszej, a zbudowanej przed wiekami rzeczywistości. Jest marzeniem bezpiecznym, bo nie wyzwaniem – tłumaczyła mi psycholog społeczny Ludmiła Pietranowska.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej