W Sali Zegarowej pałacu Quai d’Orsay w Paryżu podpisali go przedstawiciele Belgii, Francji, Holandii, Luksemburga, Republiki Federalnej Niemiec i Włoch, kładąc w ten sposób fundament pod integrację europejską. To właśnie ten traktat zawierał projekty kluczowych i do dziś istniejących unijnych instytucji: Parlamentu Europejskiego, Trybunału Sprawiedliwości czy Wysokiej Władzy – poprzedniczki Komisji Europejskiej.

Traktat przełamywał wielowiekowy antagonizm francusko-niemiecki, choć do wzajemnego zaufania było jeszcze daleko. Wiara w demokratyczną przemianę wschodniego sąsiada nie była nad Sekwaną powszechna, dlatego żaden z francuskich ministrów nie przybył na lotnisko, by oficjalnie przywitać niemiecką delegację. Dla polityków z Bonn był to jednak istotny krok w kierunku wyjścia z międzynarodowej izolacji. Przyjazd do Paryża był pierwszą oficjalną wizytą zagraniczną kanclerza Konrada Adenauera i pierwszą wizytą niemieckiego rządu w stolicy Francji po zakończeniu II wojny światowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej