W marcu prezydent Francji Emmanuel Macron cały tydzień spędził we wschodniej Afryce. Była to już jego dziewiąta wizyta na tym kontynencie od objęcia prezydentury w 2017 r. Tym razem wyszedł poza obszar frankofoński. W Kenii ogłosił, że oba kraje zawarły umowy gospodarcze o wartości 3 mld euro, głównie na budowę infrastruktury. W ciągu pięciu lat liczba francuskich firm w Kenii się potroiła.

Macron był też w Etiopii, która w 2017 r. niespodziewanie stała się trzecim największym odbiorcą francuskiego eksportu.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej