Andrzej Olechowski, szef dyplomacji w rządzie SLD-PSL premiera Waldemara Pawlaka, złożył oficjalny wniosek o przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Stało się to w Atenach, a nie w Brukseli, bo w tym czasie Grecja przewodniczyła posiedzeniom Rady Europejskiej. – Droga do Unii będzie długa, trudna i niepewna – mówił minister. Zapewnił jednak, że dyplomatyczny rekonesans pokazuje, że wszyscy członkowie UE są przychylni rozszerzeniu na Wschód. Publicznie z dużą aprobatą mówił o tym zwłaszcza kanclerz Niemiec Helmut Kohl – po zjednoczeniu RFN i NRD najliczniejszego państwa Wspólnoty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej