W liczącej niespełna dwa miliony mieszkańców Łotwie co trzecia osoba należy do rosyjskojęzycznej mniejszości. W Rydze odsetek ten jest jeszcze większy – więcej niż połowa mieszkańców mówi po rosyjsku. Próżno tu jednak szukać rosyjskojęzycznych nazw ulic czy napisów na urzędach pisanych cyrylicą. Państwo mówi do obywatela wyłącznie po łotewsku. Osoby nieznające tego języka nie poradzą sobie z meldunkiem, nie założą działalności gospodarczej, nie będą mogły wystąpić o zasiłek.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej