Zróbmy szkołę jak… no oczywiście, w Finlandii! Fiński system kształcenia stał się w ostatnich czasach niedoścignionym wzorcem. Jak oni to robią? Nie wszyscy dokładnie wiemy, ale wszyscy powtarzamy jak mantrę – uczmy tak, jak to robią Finowie. I każdy rozumie przez to coś innego: brak prac domowych, brak podziału na tradycyjne przedmioty, brak podręczników, brak stopni. Zależy, co kogo akurat uwiera. I nic to, że od czasu do czasu dementuje się wszelkie „cudowności”, które przypisujemy Finom.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej