TERMINY PODSTAWOWE

Brexit – połączenie słowa „Brytain” i „exit” zostało ukute już w 2012 r. Za twórcę terminu uznaje się Petera Wildinga, prezesa think tanku Influence. Wilding, który – podkreślmy – prowadził kampanię na rzecz pozostania w UE, po raz pierwszy użył tego wyrażenia, jeszcze zanim publicznie zrobił to premier. Brexit to kuzyn grexitu, czyli ewentualnego wyjścia Aten ze strefy euro podczas kryzysu.

David Cameron – to były przywódca torysów i były premier. W 2015 r. wygrał wybory ogromną większością głosów, obiecując twardogłowym torysom, że przeprowadzi referendum w sprawie członkostwa w Unii. Ani on, ani tak naprawdę nikt inny nie wierzył, że Brytyjczycy zagłosują za wyjściem. Dziś unika mediów, jak może.

Theresa May – OK, jeśli nie mieszkasz na kompletnym odludziu bez dostępu do internetu, wiesz, że jest liderką Partii Konserwatywnej i obecną premier. Przynajmniej na razie – bo nikt inny nie chce wyręczyć jej w tej robocie. Zajęła 10 Downing Street tuż po referendum i odejściu Camerona. May, która w październiku skończy 63 lata, po raz pierwszy dostała się do parlamentu w 1997 r. i długo piastowała urząd ministra spraw wewnętrznych.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej