Regulowanie krzywizny bananów to jeden z najżywotniejszych mitów na temat UE. Jest w nim jednak tylko niewielkie ziarno prawdy.

Komisja Europejska w latach 90. ustaliła, jakie banany można uznać w handlu za klasę ekstra, klasę I i klasę II po uwzględnieniu ich stanu skórki bądź wad dotyczących kształtu. Nazbyt krzywych bananów nie zakazano, lecz w sprzedaży hurtowej nie mogły już być zaliczane np. do grupy ekstra. W szczegółowych wytycznych krzywiznę określano wówczas w centymetrach.

Te przepisy powstały na prośbę krajów członkowskich i musiały dostać ich zgodę w radzie ekspertów z wszystkich krajów Unii, którzy wpierają Komisję Europejską w tego typu regulacjach. Unijny rynek wewnętrzny potrzebuje bowiem wielu wspólnych norm, żeby towary mogły być sprzedawane w różnych krajach UE bez dodatkowych kontroli, a np. sieć handlowa w kraju X wiedziała dokładnie, co dostanie po zamówieniu towarów klasy ekstra od hurtownika w kraju Y.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej