Licząca 60 tys. mieszkańców Narwa to ostatnie duże miasto na wschodnim krańcu Unii Europejskiej. Bliżej stąd do Petersburga niż stolicy Estonii - Tallinna.

Miasto dzieli rzeka, za którą – na XVI-wiecznej twierdzy Iwana Groźnego – powiewa rosyjska flaga. Po stronie estońskiej zaś wiją się mury wybudowanego przez Duńczyków zamku Hermanów, który zajmowali Krzyżacy, gdy rywalizowali u szczytu swej potęgi o dominację w basenie Bałtyku. Do dzisiaj przebiega tu granica pomiędzy dwiema cywilizacjami.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej