Pewnej soboty razem z kolegami postanowiłem spróbować marihuany. Załatwiliśmy sobie gram na cztery osoby (mamy po 17 lat). Niestety, gdy kończyliśmy palić marihuanę, przyjechała policja. Złapali mnie i mojego kolegę i zabezpieczyli fifkę, przez którą paliliśmy. Kazali nam wydać dilera. My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady. Na przesłuchaniu policjanci kazali nam podpisać dokumenty, w których było napisane, że wychodzimy z przesłuchania w takim samym stanie, w jakim przyszliśmy. Po podpisaniu tych dokumentów myśleliśmy, że zostaniemy wypuszczeni, ale nie, policjanci zaczęli nas pałować i znęcać się nad nami. Mój kolega jest chory i dostał ataku, obecnie przebywa w szpitalu, a policjanci są bezkarni. Policja żeby nabić swoje statystyki znęca się nad młodzieżą, a potem próbuję przekonać społeczeństwo, że żyjemy w bezpiecznym państwie. Niestety tak nie jest. Mam nadzieję że prawo niedługo się zmieni i marihuana będzie legalna.