W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, polskie społeczeństwo obywatelskie upomniało się skutecznie o prawa osób uzależnionych. Powstał, nie mający precedensu w tej części Europy, szeroki, oddolny ruch, który stworzył podstawy dzisiejszego systemu pomocy. Jednak po 30 latach okazuje się, że to co było nowatorskie i skuteczne na początku, w nowych warunkach często nie działa należycie. Infrastruktura jest przestarzała, dodatkowo droga i nieefektywna. Dominuje stacjonarny model niefarmakologiczny, który w systemach opieki zdrowotnej wszystkich, bez wyjątku krajów UE, staje się coraz bardziej marginalny, żeby nie powiedzieć archaiczny. Najszerzej tam stosowany model ambulatoryjny, jest znacznie tańszy w utrzymaniu, skuteczniejszy i nie zmuszający chorych do porzucania ról społecznych.
Krajowe Biuro ds Przeciwdziałania Narkomanii próbuje, od momentu swego powstania w 1999 roku, zmienić zastany i niekorzystny stan rzeczy, niestety istniejące struktury nie sprzyjają reformom i pozytywnej modernizacji. Społeczeństwo obywatelskie wydaje się słabo zainteresowane bardziej gruntowną zmianą a sytuację dodatkowo utrudnia kryzys gospodarczy.
Polska jest krajem z najwyższym w Europie wskaźnikiem dostępności do długoterminowej rehabilitacji stacjonarnej - a jednym z najniższych jeżeli chodzi o leczenie substytucyjne i dofinansowanie lecznictwa ambulatoryjnego. Według najnowszych danych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, ośrodki rehabilitacji pochłaniają 60% wszystkich środków finansowych przeznaczonych na leczenie uzależnień narkotykowych. Trafia natomiast do nich jedynie 15 % osób szukających leczenia (dla uzupełnienia tej informacji, wg danych Narodowego Funduszu Zdrowia z 2009 roku, instytucja ta, przeznacza na rehabilitację stacjonarną ponad 70% całego finansowania systemu). Poradnie, które prowadzą terapię dla ponad połowy wszystkich pacjentów systemu, otrzymują 10% środków finansowych. Mimo, że od kilku lat obserwuje się zjawisko przesuwania się ciężaru leczenia z ośrodków na ambulatoria, proporcje finansowania nie ulegają znaczącej zmianie. Należy przypomnieć, że obecnie w Polsce według szacunkowych danych (IPiN -2007), narkotyków używa problemowo około 100-120 tysięcy osób, w tym 25 -29 tysięcy to użytkownicy opiatów. Ponad 60 tys. to bliżej nie zidentyfikowana grupa użytkowników więcej niż jednej substancji, w tym opiatów. Inne badanie, z 2009 roku (Moskalewicz J., Sierosławski J., Zygadło M. Senior drug dependents care. Second draft of national report - Poland), zwraca uwagę na "starzenie się" populacji uzależnionych. Osoby w wieku ponad 35 lat, stanowią blisko 30% całej populacji (12-14 tys. osób) i w większości używają opiatów. Jedynie 1/3 grupy "starszych" korzysta z systemu leczenia, ponieważ jest on zdaniem autorów raportu, zorientowany na osoby młodsze.
Programy redukcji szkód i terapia substytucyjna, które naszym zdaniem powinny być elementem oferty każdej placówki ambulatoryjnej, bardzo rzadko są w nich prowadzone. Przyczyn tej sytuacji jest wiele. Rygorystyczne prawo dotyczące prowadzenia terapii zastępczej i skomplikowana procedura uzyskiwania zezwoleń. Tradycjonalistyczne podejście, niechęć wielu profesjonalistów do nowych metod pracy, wynikająca najczęściej z uprzedzeń i niewiedzy. Niewystarczające finansowanie programów redukcji szkód przez gminy.
Uprzywilejowanie placówek stacjonarnego leczenia, wynika z powszechnie panującej, tradycyjnej opinii polskich specjalistów, że tylko długoterminowa terapia w
warunkach dobrowolnej izolacji może być skuteczna. Stąd poradnie uzależnień, prawie do końca lat dziewięćdziesiątych pełniły rolę jedynie placówek kierujących do leczenia, a nie samodzielnie leczących. Deficyt zaplecza dla skutecznej interwencji na początkowym etapie używania narkotyków. Brak zainteresowania społeczeństwa jakością życia uzależnionych. Zupełny brak ewaluacji pracy ośrodków. Deficyt ofert konkurencyjnych. Napływ pacjentów do leczenia wyniku zaostrzającego się prawa a nie dobrowolnego wyboru, to kolejne przyczyny silnie utrwalonej dominacji placówek stacjonarnych w naszym systemie pomocowym.
W rezultacie oddziaływania wyżej wymienionych czynników, oferta ośrodków rehabilitacji, mimo niespotykanej w Europie dostępności, jest mało wewnętrznie zróżnicowana i słabo poddaje się mechanizmom rynkowym. Brakuje oddziałów dziennych. Ofert dla osób ze współwystępującymi zaburzeniami psychicznymi. Ofert dla kobiet, małżeństw, matek z dziećmi. Brakuje ośrodków z farmakoterapią, w tym substytucyjną. Abstynencja jest traktowana przez całe lecznictwo stacjonarne, nie tylko jako cel ale i narzędzie leczenia.
Terapią substytucyjną jest objętych w naszym kraju najwyżej 5% potrzebujących jej osób. W krajach Unii Europejskiej, odpowiednie wskaźniki sięgają od 20 do 80%. Mimo, że zwiększenie dostępu do tego leczenia jest od wielu lat priorytetowym zadaniem Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, to zainicjowane przez nie kolejne zmiany prawa nie przyniosły znaczącej poprawy. Zmiana Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii z 2005 roku, umożliwiająca prowadzenie substytucji lekowej organizacjom pozarządowym, naprawiła sytuację jedynie w Warszawie. Miasto to, boryka się jednak nadal z kilkoma problemami w zakresie dostępu do substytucji. Według Janusza Sierosławskiego i Łukasza Wieczorka z IPiN (Oszacowanie popytu na leczenie substytucyjne buprenorfiną w Warszawie-2009) " priorytetem wydaje się być zwiększenie dostępności leczenia substytucyjnego, szczególnie poprzez obniżenie progów dostępu do programów oraz uczestnictwa w programie. Wprowadzenie programów leczenia buprenorfiną wydają się stwarzać ku temu dobrą okazję". W tym raporcie zapotrzebowanie na buprenorfinę w stolicy, oszacowane jest na 1500-2500 miejsc leczenia. Obecnie w całej Polsce buprenorfiną leczonych jest oficjalnie najwyżej kilkadziesiąt osób.
Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2006-2010, w którym zakładano objęcie terapią substytucyjną 20% uzależnionych od opiatów, poniósł w tym względzie porażkę. Aby osiągnąć zaplanowany wskaźnik brakuje ponad 4000 miejsc leczenia. Należy jeszcze nadmienić, że terapia zastępcza koncentruje się głównie w Warszawie, gdzie otrzymuje pomoc blisko połowa wszystkich polskich pacjentów metadonowych. Niektóre regiony kraju, jak województwo pomorskie, podlaskie, podkarpackie, opolskie, warmińsko-mazurskie do niedawna kujawsko - pomorskie i lubuskie, są całkowicie pozbawione leczenia substytucyjnego. Kuriozalnym przykładem w skali globalnej jest region pomorski, który bije wszelkie rekordy w udostępnianiu leczenia abstynencyjnego. Posiada więcej miejsc takiej pomocy niż niejeden europejski kraj. Na koniec tej części naszego stanowiska chcemy dodać, że obowiązujący od nowego roku Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego, zaleca daleko idące przeorientowanie systemu opieki psychiatrycznej, poprzez odchodzenie od modelu szpitalno-stacjonarnego w kierunku opieki środowiskowo-ambulatoryjnej, jako opieki bardziej przyjaznej dla pacjenta i efektywniejszej.
Rekomendacje 1. Konieczne jest podjęcie przez Ministerstwo Zdrowia i jego agendy, bardziej zdecydowanych działań, w celu reformy systemu leczenia i dostosowania go do rzeczywistych potrzeb społecznych. Wskazanie Narodowemu Funduszowi Zdrowia obszarów wymagających większego zaangażowania środków finansowych a zarazem wskazania obszarów możliwych oszczędności. Podjęcie podobnych działań wobec samorządów. Konieczne jest znalezienie skutecznych, prawnych i instytucjonalnych narzędzi wpływu, celem wyegzekwowania pełniejszego zaangażowania gmin w realizację Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii.
Proponujemy: a/ Przeprowadzenie badań epidemiologicznych w celu lepszego opisu populacji osób problemowo używających narkotyków, w tym dokładnego opisu grupy użytkowników substancji mieszanych. Celem tego ostatniego badania będzie między innymi właściwe oszacowanie potrzeb leczniczych.
b/ Przeprowadzenie badań regionalnych, analizę potrzeb i istniejącego zaplecza leczniczego i pomocowego. Celem jest opracowanie rekomendacji dla NFZ odnośnie deficytów i potrzeb każdego regionu. Analiza bazy leczniczej powinna zawierać też badanie skuteczności stosowanych w leczeniu metod i technologii medycznych.
c/ Opracowanie i wdrożenie systemu monitoringu i oceny działań gmin, odnośnie realizacji zadań Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii.
2. Restrukturyzację wydatków w kierunku zwiększenia nakładów finansowych na deficytowe działania pomocowe, wskazane w wyniku badań regionalnych
. 3. Konieczne jest wspieranie instytucji rzecznictwa osób uzależnionych i uzależnionych zakażonych HIV, w tym działań adwokacyjnych prowadzonych przez stowarzyszenia wspierające pacjentów..
4. Należy uzupełnić system kształcenia i certyfikacji terapeutów uzależnień o nowe elementy i dodatkowe godziny zajęć dotyczące redukcji szkód i terapii podtrzymującej. Potrzebne jest wpisanie problematyki uzależnień i metod leczenia, w tym leczenia substytucyjnego, do toku kształcenia w zawodach medycznych oraz managerów w służbie zdrowia, tak na poziomie dostępu do zawodu, jak i ustawicznego podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Proponujemy rozważenie możliwości wprowadzenia elementu spotkań przyszłych terapeutów z osobami leczonymi substytucyjnie, pracującymi w organizacjach rzeczniczych, obligatoryjne staże w programach substytucyjnych. Opracowanie odpowiedniego podręcznika redukcji szkód, jako
lektury obowiązującej dla egzaminu certyfikacyjnego.
5. Domagamy się dostępu do leczenia ARV bez względu na to, czy chory powstrzymuje się od przyjmowania środków psychoaktywnych, o ile niema ku temu przeciwwskazań medycznych.
6. W polityce medialnej skoncentrowanie na realistycznym przedstawianiu najpoważniejszych problemów związanych z niedostosowaniem społecznym adolescentów, bezradnością wychowawczą wielu rodzin, problemami ludzi uzależnionych i skutecznymi formami pomocy. Doprowadzenie do zmian w świadomości społecznej, pokazanie, że koncentracja na pomaganiu/wychowywaniu i odejście od represji karnych nie oznacza popierania narkomanii.